Dla jednych to sztuka, dla innych jedynie oszpecenie ciała. Oczywiście mowa o tatuażach, które wciąż budzą wiele kontrowersji w społeczeństwie, a w szczególności u pracodawców. Czy da się znaleźć pracę i zrobić karierę z tatuażami?

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Szkołę Główną Handlową, wytatuowane osoby nie są już tak piętnowane podczas poszukiwania pracy, jak do niedawna. W szczególności pracodawcy z branży usługowej deklarują, że coraz częściej decydują się zatrudnić osoby z widocznymi tatuażami czy kolczykami.

Masz tatuaż i usłyszałeś, że tylko więźniowie szpecą swoje ciało w ten sposób? To jest najbardziej znany stereotyp dotyczący tatuaży, jednak – jak pokazują wyniki badania naukowców z SGH – społeczeństwo zaczyna akceptować tę formę sztuki.

Badanie Szkoły Głównej Handlowej

Tatuaże wywodzą się od słowa „tatu”, które pochodzi z języka polinezyjskiego. Zazwyczaj definiowane jest jako pozostawianie widocznego znaku na ciele przy użyciu igły oraz barwnika.

Tatuaże i piercing należą do najpopularniejszych sposobów zdobienia ciała. Badanie naukowców z SGH pokazało, że istnieją ukryte uprzedzenia do osób wytatuowanych. Jednak coraz częściej ozdobione w ten sposób osoby są dobrze postrzegane. Stereotypy powoli się zmieniają.

Badanie, które zostało przeprowadzone w 2019 roku, postawiło dwa pytania:

  • czy występują jakieś uprzedzenia do osób z tatuażami w branży usług?

  • czy tatuaże mają wpływ na możliwości rozwoju kariery w branży usług?

W badaniu wzięli udział zarówno pracodawcy, pracownicy, jak i klienci. Co więcej, kilkanaście organizacji zdecydowało się udostępnić swoje zasady rekrutacji oraz opinie na temat pracowników z tatuażami.

Jak wynika z badań, tatuaże są stosunkowo popularne. W USA ok. 29% badanych ma przynajmniej jeden tatuaż, ale w grupie młodych udział wytatuowanych wynosi aż 47%. W Europie tatuaże są trochę mniej popularne, jednak widać ten sam trend, co w USA: na tatuaże decyduje się coraz większa liczba młodych osób.

Co ciekawe, tylko około 2% osób, które wzięły udział w badaniu, stwierdziło, że nie zna osób, które mają chociaż jeden tatuaż.

Jak ludzie postrzegają tatuaże?

Temat tatuaży czy piercingu wciąż wywołuje wiele kontrowersji, w szczególności wśród osób starszych. Pewnie większość posiadaczy takiej ozdoby spotkała się z nieprzychylną opinią z ust dziadka lub babci. Tatuaże w widocznych miejscach stanowią również przeszkodę dla wielu pracodawców.

Wciąż z wielu badań wynika, że funkcjonuje stereotyp posiadaczy tatuaży jako tych gorzej wykształconych, mniej uczciwych i co więcej – mniej inteligentnych. Jednak inne badania pokazują, że wytatuowane osoby są bardziej niezależne, bardziej ekstrawertyczne, częściej szukają nowych doznań oraz mają wysoką potrzebę niepowtarzalności w porównaniu z osobami bez tatuaży.

Według polskiego badania, większość respondentów stwierdziła, że nie postrzega inaczej osób z tatuażami i kolczykami. Tylko blisko 21% osób wypowiedziało się negatywnie na temat wytatuowanych osób.

A jak wygląda sytuacja, kiedy osoby wytatuowane pracują w branży usług? Tylko około 13% stwierdziło, że „osoby z widocznymi tatuażami są przerażające”. Tymczasem 66,5% się z tym nie zgodziło. Jednocześnie 12,2% respondentów stwierdziło, że „czułoby się nieswojo, otrzymując usługę od kogoś z widocznymi tatuażami”, ale już blisko 80% nie zgodziło się z tym stwierdzeniem.

W badaniu zapytano również jak ludzie postrzegają wytatuowanych lekarzy. Jak się okazało, blisko połowa nie czułaby dyskomfortu, gdyby lekarz z ozdobioną skórą miał ich leczyć. Natomiast 40% respondentów uważa, że ich samopoczucie zależałoby od tego w jakim miejscu byłby tatuaż.

Postrzeganie tatuaży, jak wynika z badania, zależy od wieku. W przypadku pytania o to, czy pracodawcy postępują uczciwie nie zatrudniając osób wytatuowanych, blisko 44% stwierdziło, że osoby z widocznymi tatuażami nie powinny pracować w branży usług.

Jak pracodawca postrzega tatuaże?

Najwięcej kontrowersji w przypadku tatuaży budzą te zdobiące twarz, szyję czy dłonie. Taka sztuka ciała rzadko jest akceptowana przez pracodawców. Również piercing (np. tunele w uszach) potrafi wciąż wywoływać obrzydzenie wśród wielu osób.

Jak wynika z badania naukowców z SGH, firmy z tradycją wciąż zachowują surowe przepisy, aby podtrzymać swój wizerunek. Jednak innowacyjne przedsiębiorstwa dostosowują swoje zasady do obecnych trendów, aby uwzględnić takie formy sztuki ciała, jak tatuaż czy piercing.

Wydaje się, że linie lotnicze są jedyną branżą, w której nie poczyniono żadnych postępów w tej dziedzinie. Jedyną ulgą, jaką niektóre linie lotnicze zastosowały do tej pory, to kolczyki w uszach mężczyzn. Można założyć, że urok podróżowania po świecie i poznawania nowych miejsc, z których mogą korzystać pracownicy, pozostaje największym czynnikiem motywującym wielu potencjalnych kandydatów poszukujących pracy. W rezultacie linie lotnicze nie zamierzają zmieniać przepisów dotyczących akceptacji body artu.

Jeżeli chodzi o korporacje, to w nich na pewno spotkamy wielu wytatuowanych pracowników. W przypadku „korpo” często pracodawcy wymagają po prostu zasłaniania tatuaży koszulami z długimi rękawami i długimi spodniami.

Dlaczego niektórym trudno zaakceptować taki sposób wyrażania siebie u innych, jak tatuaże? Na to pytanie niestety nie znamy odpowiedzi, ale możemy liczyć, że stereotypy o wytatuowanych osobach z czasem całkiem znikną.