Amerykański sen twórców Growbots trwa. Ich cel? Wejść na NYSE. Biorąc pod uwagę wyniki firmy, jest on realny. Jednak czy polska firma poradzi sobie z konkurencją na rynku SaaS?

Growbots zajmuje się optymalizacją sprzedaży. Z jej usług skorzystało już ponad 500 firm ze wszystkich zakątków świata działających w różnych branżach. Ich oprogramowanie doskonale sprawdza się w kampaniach reklamowych zarówno małych biznesów, jak i dużych korporacji. Pomimo że zatrudnia tylko 70 pracowników, jej wyniki są naprawdę imponujące – w samym 2016 roku osiągnęła wzrost sprzedaży o 1200%!

Amerykański sen polskich przedsiębiorców

Growbots powstało w 2014 roku, kiedy Grzegorz Pietruszyński i Łukasz Deka wraz z Wojciechem Zarembą, specjalistą od uczenia maszynowego, postanowili zrewolucjonizować rynek sprzedaży. Na przestrzeni kilku lat, Growbots było wspierane przez kilka akceleratorów biznesu. Jednak nie zawsze to wsparcie kończyło się sukcesem. Tak było w 2015 roku, kiedy to akcelerator YCombinator zaprosił Growbots pod swoje skrzydła, jednak wersja testowa systemu nie była na tyle gotowa, aby firma mogła wziąć udziału w programie.

Ta porażka miała duże znaczenie dla przyszłego kształtu firmy. Growbots wyciąga wnioski z bolesnej lekcji i podejmuje decyzje odnośnie swej przyszłości. Choć jest startupem działającym głównie na amerykańskim rynku, kierować się będzie na rynek globalny.



Za wszystkim stoi AI

Za całą platformę odpowiada sztuczna inteligencja (AI). System AI samoczynnie zajmuje się ręcznie zaprojektowanymi kampaniami i obsługuje zarówno wysyłkę maili, obsługę follow-upów, jak i optymalizacją oraz raportowaniem sprzedaży. To pozwala na zaoszczędzenie masy czasu, jak i na zwiększenie skuteczności poszczególnych kampanii. Growbots umożliwia pełne spersonalizowanie narzędzia na potrzeby danej firmy. W ten sposób każdy może zdecydować, z jakich atutów Growbotsa skorzystać i jak mogą one się przyczynić do mierzalnego wzrostu sprzedaży.

Poza prowadzeniem kampanii e-mailowych Growbots umożliwia też pozyskiwanie leadów, czyli generowanie wzrostu zainteresowań i zapytań dotyczących danego produktu czy usługi. Ponadto Growbots jest kompatybilne z Hubspotem oraz Salesforce – czyli jednymi z największych graczy na rynku. Oprócz tego platforma polskiej firmy może zostać zintegrowana z Zapirem, który z kolei umożliwia synchronizację z ponad tysiącem innych aplikacji.



CEO rezygnuje

Growbots przyciąga wielu inwestorów, jednak decyzja o rezygnacji jednego z założycieli firmy, Grzegorza Pietruszyńskiego, ze stanowiska CEO może zmienić tak pozytywne nastroje na rynku. Sam Pietruszyński nie porzuca całkowicie firmy – pozostanie on członkiem zarządu. Rolę CEO przejmie drugi z założycieli, Łukasz Dera, który dotychczas odpowiadał za strategię produktową.

Grzegorz Pietruszyński, w swoim poście na Linkedinie poinformował, że teraz skupi się na eksplorowaniu świata, odda się pomocy społecznościom poprzez dzielenie się swoimi doświadczeniami oraz wspieraniu młodych przedsiębiorstw na wczesnym etapie rozwoju.

Firma doceniana na świecie

Pomimo krótkiego stażu, firmie udało się już pozyskać ponad 4 mln USD od inwestorów oraz aniołów biznesu. Jako jedyna polska firma uzyskała wsparcie akceleratora 500 Stratrups ulokowanego w San Francisco, funduszu VC, który pomógł do tej pory ponad 2 tysiącom firm z 75 państw świata. Ponadto, Grzegorz Pietruszyński został finalistą konkursu przedsiębiorców EY Entrepreneur of the Year 2019. Firmę docenili także poszczególni inwestorzy, wśród których nie brakuje zarówno znanych marek, jak i rozpoznawalnych nazwisk.

Jednym z funduszy, który wspomógł Growbots, jest Innovation Nest, czyli fundusz VC związany z Piotrem Wilanem – znanym aniołem biznesu inwestujących przede wszystkim w branże firm SaaS-owych. Poza Piotrem Wilanem oraz funduszem 500 Startups, w polską firmę zainwestowali wysoko postawiony dyrektor Credit Suisse Shu Duan oraz Gil Penchina, były wiceprezes eBay’a oraz anioł biznesu, który zainwestował między innymi w PayPal, Ripple czy LinkedIn.

Ciekawa branża przyciąga coraz więcej przedsiębiorców

Branża SaaS (Software as a Service) błyskawicznie się rozwija. Według Bloomberga rynek SaaS w 2019 roku można wyceniać na ponad 60 mld USD, ale innych serwisy są jeszcze bardziej optymistyczne – ich wyceny dochodzą do 100 mld USD. John Dinsdale z Synergy Research Group w wywiadzie dla CBR stwierdza, że rynek dostawców SaaS zasadniczo dzieli się na trzy obozy – tradycyjnych dostawców oprogramowania dla przedsiębiorstw, stosunkowo nowych graczy działających w chmurze i dużych dostawców IT, którzy chcą rozszerzyć swoją działalność na rynki oprogramowania.

Taka sytuacja może nie potrwać długo. Branża SaaS jest bardzo dynamiczna, zróżnicowana oraz pozbawiona jednego głównego gracza – oczywiście mamy Google, Cisco, Salesforce, ServiceNow czy Microsoft – jednak, żadna z tych firm nie ma udziału w rynku większego niż 18% Microsoftu (dane według Linchpin SEO). Growbots jest jedną z najszybciej rozwijających się firm SaaS-owych na świecie, ale ma mocną konkurencję w postaci Leadfeeder, LeanData, DataFox (przejęty przez Oracle), LeadGenius czy Cognism.

Growbots uparcie realizuje swe aspiracje, by stać się globalną firmą. Są ku temu na dobrej drodze: zwiększają zatrudnienie, mają trzy biura w strategicznych punktach na świecie oraz skutecznie poszerzają bazę klientów i nowych kontaktów.