Energia pochodząca z górskich elektrowni wodnych w Gruzji jest wykorzystywana do kopania bitcoinów. Tani prąd w połączeniu z ulgami podatkowymi uczynił z tego kaukaskiego państwa zagłębie kryptowalutowe.

Z czym kojarzy się Wam Gruzja? Przede wszystkim z winem, wojną z Rosją, z długimi biesiadami, z górami Kaukaz. Powinna także z… Bitcoinem. Jak wynika z reportażu, który niedawno został opublikowany w ramach podcastów BBC Business Daily, w Gruzji jak grzyby po deszczu wyrastają kopalnie bitcoinów. Wszystko przez to, że Gruzini mają dostęp do relatywnie taniego prądu, a rząd prowadzi odpowiednią politykę podatkową.

Tani prąd + ulgi podatkowe = bitcoin boom

80% energii produkowanej w Gruzji pochodzi z elektrowni wodnych. Gruzini sporo w nie inwestowali i inwestują, bo chcą być niezależni energetycznie, a nadwyżki sprzedawać do sąsiednich krajów, ale nie tylko, bo i np. do Rumunii. Za gruzińską 1 kWh trzeba zapłacić 24 groszy, podczas gdy np. w Polsce około 67 groszy.

20 krajów z najtańszym prądem (cena w zł za kWh, dane z marca 2019)

Źródło: globalpetrolprices.com

Hydroelektrownia Ingur, Gruzja

Źródło: Wikipedia

W dodatku rząd Gruzji nawiązał ścisłą kooperację z firmą Bitfury z USA. Sprzedał jej wiele państwowych terenów i uchwalił zwolnienia podatkowe. Poza tym rząd Gruzji utworzył specjalne strefy ekonomiczne dla producentów energii oraz dla firm rozwijających się w obszarze nowych technologii, w tym w zakresie kopania BTC.

Kopalnia kryptowalut niedaleko Tbilisi, Gruzja

Źródło: YouTube

Obecnie kopalnie bitcoinów to branża, która zużywa najwięcej gruzińskiego prądu! Jej udział w zużyciu energii elektrycznej ogółem sięga już ponad 10%. Wśród największych konsumentów gruzińskiego prądu są kopalnie Geo Service i BFDS. Bitcoiny są kopane na terytorium Gruzji nie tylko przez zagraniczne firmy, ale też przez samych Gruzinów – podobno tę kryptowalutę wydobywa dziś w warunkach chałupniczych nawet 200 tys. obywateli tego kraju, czyli około 5% populacji. Obecnie Gruzja jest 3. krajem, w którym wydobywa się najwięcej bitcoinów, po Chinach i Wenezueli.



Kopanie BTC nigdy nie było trudniejsze

Obecnie kopanie bitcoina i innych kryptowalut jest ekstremalnie trudne. Tak trudne nie było nigdy w historii. Trudność wydobycia Bitcoina jest rekordowo wysoka: sięga 13,69 T. Na szczycie bańki, na jesieni 2017 roku, sięgała ledwie 2 T. Wydobycie Bitcoina nigdy nie było aż tak trudne, a warto zwrócić uwagę, że sytuacja pogorszyła się znacznie w 2019 roku…

Stopień trudności kopania BTC

Źródło: BTC.com

Poziom trudności wydobywania kryptowalut rośnie wraz ze wzrostem konkurencji. Czyli wtedy, gdy coraz większa ilość górników wykonuje swoją pracę. A wzrośnie jeszcze bradziej, gdyż podaż Bitcoina zostanie mocno ograniczona mniej więcej w połowie maja 2020 roku, kiedy nastąpi kolejne zmniejszenie nagrody za wydobycie bloku (tzw. halving)…

Co ciekawe, wśród kryptowalut, które nadal opłaca się kopać, jest m.in. dość rozpowszechnione Ethereum (ETH). Najwyższa rentowność kopania jest w przypadku Nicehash i EthereumClassic.

Kryptowaluty o najwyższej rentowności kopania

Źródło: whattomine.com