Połączenie ludzkiego mózgu z komputerem staje się coraz bardziej realne. Według jednego z największych ekspertów od sztucznej inteligencji, stanie się to powszechne już za 20 lat i zmieni życie całej ludzkości.

Pamiętacie scenkę z Matrixa, w której Trinity w kilka sekund uczy się pilotować helikopter, bo do jej mózgu zostały wgrane odpowiednie umiejętności?



Za jakiś czas, może już za 20 lat, tak będzie wyglądała rzeczywistość – twierdzi jeden z największych ekspertów od sztucznej inteligencji, założyciel firmy Fountech.ai Nikolas Kairinos.

Google w głowie

W wywiadzie dla gazety Daily Star Kairinos przekonywał, że za 20 lat ludzie będą mogli umieścić w swoich mózgach implanty, które pozwolą na błyskawiczną naukę dosłownie wszystkiego. Będą również zapewniały nieograniczony dostęp do Internetu. Nie trzeba więc będzie „googlać” niczego w komputerze – o ile będą one jeszcze istniały w znanej nam formie…

– Będziemy mieć Google w głowie. To będzie uczucie, jakby w naszym mózgu był asystent, który myśli podobnie jak my i udziela nam szybkich odpowiedzi – prognozuje Kairinos.

Przedsiębiorca twierdzi, że szczególnie duży postęp w dziedzinie sztucznej inteligencji zobaczymy w kilku najbliższych latach.

– Według mnie w ciągu najbliższych 5 lat postęp w zakresie rozwoju AI będzie tak duży, jak przez ostatnie 25 lat. Nadchodzi olbrzymie przyspieszenie, które zaprowadzi nas w nowe rejony rozwoju technologicznego. To będzie wielka zmiana, także w codziennym życiu. Ona przysłuży się całej ludzkości. Wiem, że to brzmi nieco patetycznie, ale sztuczna inteligencja naprawdę zmieni świat na lepsze, poprawi znacznie jakość życia w bardzo krótkim czasie – przekonuje założyciel firmy Fountech.ai.

Ludzkie cyborgi kontra sztuczna inteligencja

Przypomnijmy, że nad połączeniem komputera z ludzkim mózgiem pracuje firma Elona Muska Neuralink, dla której pracuje już 90 naukowców. Według Kairinosa tego rodzaju projekty mają dużą szansę powodzenia.

Elon Musk w połowie lipca ujawnił szczegóły budowy interfejsu mózg-komputer od NeuraLink. Podobno istnieje już prototyp urządzenia, który składa się z dwóch części. Pierwsza to elastyczne nici komunikacyjne, cieńsze od ludzkiego włosa. Druga to komputer wzmacniający sygnały ze złączem USB-C do zgrania informacji z mózgu. Podobno testy prowadzone na szczurach i szympansach wypadają pozytywnie. Musk zapowiada, że na razie Neuralink skupia się na doskonaleniu technologii, a potem będzie szło w kierunku miniaturyzacji urządzenia i uzyskania niezawodnego połączenia bezprzewodowego między mózgiem a komputerem.

Neuralink planuje wykonać pierwsze testy na ludziach na początku przyszłego roku. Czeka na zgodę Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA). Musk nie ukrywa, że jego celem jest zmiana ludzi w cyborgów, bo według niego to jedyna droga do przetrwania gatunku po tym, jak pojawi się prawdziwa sztuczna inteligencja.