Do 19 roku życia nie przeżyła ani jednej podróży, nie latała samolotem. Minęło ponad 10 lat, a Aggie Lal stała się popularną blogerką oraz podróżniczką. Jej profil na Instagramie obserwuje blisko 900 tys. osób. I niech Was nie zmyli imię i nazwisko: Aggie to Polka, która mieszka obecnie w Los Angeles. Dzięki swojemu kontu na portalu społecznościowym zarabia i podróżuje po świecie, a jej największą inspiracją są ludzie.

Aggie, a może Agnieszka? Znana jest jako Travel In Her Shoes (tak się nazywa jej blog). Swoje przygody z podróżowaniem rozpoczęła od Australii, gdzie mieszkała przez kilka lat (a na Uniwersytecie w Sidney ukończyła studia magisterskie). Obecnie mieszka w Los Angeles, prowadzi bloga, pisze książkę, ma swoją firmę z kostiumami kąpielowymi oraz stworzyła własne filtry do zdjęć. Blogerka nie zapomina również o swoim ojczystym kraju – odwiedza swoją rodzinę w Polsce.

Polka podróżami podbiła Instagram

Niesamowite widoki, drinki z palemką, kolorowe ubrania – Instagram jest przepełniony takimi fotografiami. Tysiące obserwujących, wymyślne hashtagi – to cel, który przyświeca wielu młodym osobom. Co ciekawe, na takich aktywnościach można zarabiać, a świetnym przykładem jak zrobić ze swojego konta społecznościowego źródło dochodu jest profil Aggie Lal.

Aggie to blogerka oraz podróżniczka z Polski, która dzięki swojemu kontu na Instagramie może zarabiać i zwiedzać cały świat. Początki jak zwykle nie były łatwe. Jeszcze jako nastolatka nigdy nie latała samolotem, aż w wieku 19 lat podjęła decyzję o przeprowadzce do Australii. Tam pracowała jako kelnerka za 1 USD na godzinę! Odkładając pieniądze, udawało jej się podróżować i tak spędziła 6 lat na innym kontynencie.

– Do 19 roku życia nie podróżowałam ani nie latałam samolotem. Chociaż zawsze chciałam odkrywać świat. Zdecydowałam się podjąć pracę jako kelnerka. Byłam w stanie zaoszczędzić wystarczającą ilość pieniędzy, aby wyjechać do Australii. Chciałam też nauczyć się języka angielskiego. I to był początek mojego nowego życia – opowiada Aggie na TEDx Talks.

W Sydney ukończyła studia magisterskie na kierunku menadżerskim, jednak przed rozpoczęciem pracy w korporacji chciała zobaczyć jeszcze kawałek świata. Ze swoim ówczesnym chłopakiem zdecydowała się na wycieczkę do Meksyku. Musieli zostać tam 4 miesiące, ponieważ ich łódka – która była ich głównym środkiem transportu – nie nadawała się do powrotu do Australii.

Ich podróż powrotna łodzią miała trwać 21 dni, jednak ze względu na duże trudności dotarli do Australii dopiero po kilku miesiącach. Jedli jedynie gotowany ryż, nie mieli kontaktu z najbliższymi. Po powrocie, Aggie zdecydowała się na przeprowadzkę do Los Angeles, gdzie rozpoczęła pracę w branży filmowej. Jednocześnie zdecydowała się na stworzenie autorskiego bloga, który nazwała Travel In Her Shoes.

Dzięki temu jej popularność rosła i zaczęła otrzymywać oferty od firm, które proponowały jej pobyt np. na wyspie w zamian za pokazywanie logo ich marka na Instagramie. Obecnie ma 870 tys. obserwujących, stworzyła własne filtry do obrabiania zdjęć (aggiepresets), a już 4 lutego będzie miała premierę jej pierwsza książka „Insta Travel”.

Podróżuje dla ludzi

Jej największą inspiracją są otaczający ją ludzie. Za pomocą swojego bloga chce przekonać innych, aby nie bali się podróżowania i spełniania swoich marzeń. Poznawanie i przynależność do innej kultury jest według niej największą wartością w zwiedzaniu świata.

– Dziękuję Instagramowi. Dziękuję, że mogę zarabiać na podróżowaniu po całym świecie. Założyłam własną firmę z kostiumami kąpielowymi, zaczęłam pisać książkę, stworzyłam filtry, dzięki którym mogę pomagać innym ulepszać ich fotografie – cieszyła się Aggie w swoim przemówieniu w TEDx Talks.

Blogerka też potrafi żyć bez internetu

Niemożliwe? A jednak. Aggie również potrafi odciąć się od internetu na kilka dni. Podczas swojej pierwszej podróży do Meksyku blogerka nie miała najnowszego modelu iPhone’a, a tym bardziej konta na Instagramie. Jej pierwsze zdjęcie na profilu społecznościowym jest z marca 2015 roku, a obecnie jest już na nim ponad 1500 zdjęć.

Na początku 2019 roku zdecydowała się na kilkudniową przerwę od Instagrama. W swoim postanowieniu wytrzymała 10 dni. Kilka miesięcy temu zrobiła kolejną przerwę od swojego narzędzia pracy, tym razem na 5 dni. Co ważniejsze, założyła się o to ze swoim znajomym – kto szybciej się podda, musi wpłacić 10 tys. zł na cel charytatywny.

Aggie jest inspiracją dla wielu osób. Jej historia pokazuje, że wszystko jest możliwe. Wiele osób marzy o podróżowaniu, ale niewielu odważy się spełniać swoje marzenia.