To czy można kopać kryptowaluty, i w jaki sposób, stało się dla Iranu sprawą wagi państwowej. Kraj dzięki tej gałęzi gospodarki może bowiem omijać zachodnie sankcje. Pojawił się nawet pomysł stworzenia cyfrowego raila.

Po tym, gdy Donald Trump wycofał się z porozumienia Stanów Zjednoczonych z Iranem podpisanym w 2015 roku, Iran został odcięty od międzynarodowego systemu płatniczego. Islamska Republika Iranu stara się ominąć coraz bardziej rygorystyczne sankcje nakładane przez Amerykę. Jednym ze sposobów na pozyskanie kapitału wolnego od sankcji są kopalnie kryptowalut, takich jak Bitcoiny. Mimo że w Europie z kryptowalut korzystają przede wszystkim ludzie zamożni, na świecie cryptos są szansą dla państw trzeciego świata na pozyskanie nowego kapitału, często z pominięciem sankcji.

Czy Iran wykorzysta potencjał leżący w kryptowalutach?

Zachodnie sankcje

Sankcje, które państwa Zachodu nakładają na niepokorne państwa zazwyczaj, dotyczą produktów eksportowych. Poprzez embarga są wszczynane zalążki wojen handlowych. Inną formą sankcji jest nałożenie zakazu wjazdu do państw zachodnich oligarchom czy wpływowym politykom. Ten drugi sposób był szczególnie często wykorzystywany przeciwko rosyjskim oligarchom wspierającym prezydenta Władimira Putina.

O ile ominięcie tych drugich jest praktycznie niemożliwe, o tyle ominięcie sankcji gospodarczych jest stosunkowo proste i rzadko udaje się w pełni odciąć dane państwo od zewnętrznego kapitału. Najlepszym przykładem jest Rosja, która po tym, jak została ukarana kolejnymi embargami na rosyjskie towary, postawiła na współpracę z Chinami, niwelując osłabienie gospodarcze.

Jednak ciekawym sposobem na ominięcie kłód (sankcji) rzucanych pod nogi jest wykorzystanie kryptowalut. W ten sposób radzi sobie Iran.

Cyfrowy rial

Od kiedy Donald Trump wystąpił z porozumienia zawartego z Iranem przez swojego poprzednika, Baracka Obamę, Iran musi sobie radzić z różnego rodzaju sankcjami. Niektóre są szczególnie dotkliwe dla gospodarki, szczególnie jeżeli dotyczą handlu ropą. Pomysłem na obejście izolacji jest wykorzystanie kryptowalut.

Wiele się mówi o planach stworzenia cyfrowego riala – pierwszej irańskiej kryptowaluty. Jednak głównym problemem związanym z jej funkcjonowaniem byłaby zależność od Irańskiego Banku Centralnego, co ograniczałoby jej wiarygodność. Dlatego na razie Irańczycy przede wszystkim korzystają z koparek najpopularniejszych kryptowalut, jak Bitcoiny – to jest źródło kapitału wolnego od sankcji.


Tania energia, jeszcze tańsze wydobycie

Irańczycy korzystając z bardzo niskich kosztów energii często decydują się na zakładanie własnych kopalń kryptowalut. Jednak niektórzy znaleźli sposób na jeszcze tańsze wydobycie „kryptosów”. Wiedząc jak bardzo energochłonny jest proces kopania przykładowo bitcoinów, umieszczają oni koparki (komputery lub karty graficzne służace do wydobywania kryptowalut) w szkołach bądź szpitalach. Tam też zostają podłączone do sieci energetycznej. Ze względu na to, że wszystkie budynki publiczne w Iranie mają energię opłacaną przez rząd, który dotychczas nie kontrolował tego procederu, proces kopania kryptowalut staje się znacząco tańszy.

Rząd Iranu zapowiada jednak walkę z takimi praktykami i ma zamiar przeprowadzić kontrole w państwowych placówkach. Sytuacja jest bardzo poważna, bo nie chodzi tylko o defraudacje pieniędzy państwowych, ale również o przeciążenie sieci energetycznej. Jak powiedział rzecznik ministerstwa energii Iranu Mostafa Rajabi: „Zużycie energii w czerwcu wzrosło o 7 proc. Sieć energetyczna kraju jest na skraju wytrzymałości”.

Z jednej strony kopanie kryptowalut to proces pozyskiwania kapitału wolnego od sankcji, z drugiej jest on ogromnym zagrożeniem zarówno dla bezpieczeństwa narodowego, jak i życia normalnych ludzi. Jeżeli doszłoby do przeciążenia sieci energetycznej, także w Iranie, moglibyśmy obserwować to, co niedawno działo się w Wenezueli: blackout, czyli długotrwałe odcięcie zasilania w całym kraju.

Konsumpcja energii elektrycznej w Iranie

Źródło: IEA



Mimo kolejnych sankcji nakładanych na Iran przez Stany Zjednoczone, Irańczycy radzą sobie i szukają sposobów na ich ominięcie. Niepokojące są jednak doniesienia o wzroście napięcia w regionie (chodzi np. o zajęcie brytyjskiego tankowca przez Gwardię Rewolucyjną w Cieśninie Ormuz). Nic nie wskazuje na to, aby sankcje nałożone na Iran miały zostać zniesione, a to oznacza, że Irańczycy dalej będą szukać sposobów na ominięcie zachodnich kar i uwolnienia przepływu kapitału na przykład poprzez wykorzystanie kryptowalut.