Miasto Neom ma mieć sztuczny księżyc, ma tam padać deszcz na zamówienie, mają nad nim fruwać taksówki, a w restauracjach i hotelach mają pracować głównie roboty. Powstanie od zera na pustyni za około 500 mld USD. Jego powstanie sfinansują Saudowie.

Takiego projektu jak Neom (Nowa Przyszłość) jeszcze nie było. Powstawały w przeszłości „sztuczne” miasta (Fordlandia), a nawet stolice (Brasilia), ale to nie ta skala, nie ten level szaleństwa, niedorzeczności, abstrakcyjności, fantastyczności.

Saudowie – którzy jak wiadomo śpią na pieniądzach z ropy – wpadli na pomysł stworzenia niezwykłego, futurystycznego miasta na pustyni. Jest to projekt szalony, który ma kosztować co najmniej 500 mld USD.

Robo-dinozaury i sztuczny księżyc

Miasto Neom – które ma powstać na powierzchni 26,5 tys. km. kw. w pobliżu granicy z Egiptem i Jordanią, niedaleko Szarm-el-Szejk i Tabuk – ma być tak nowoczesne, jak tylko się da. Najnowsze technologie zostaną zastosowane przy budowie biurowców, domów, dróg i innych szlaków komunikacyjnych. A także w zakresie produkcji energii – prąd dla Neom ma być produkowany dzięki OZE (panelom solarnym i wiatrakom). Co ciekawe, w mieście mają się pojawić szlaki powietrzne, z których będą korzystały latające taksówki.

W restauracjach i hotelach klientów mają obsługiwać roboty. Ba, jedną z największych atrakcji turystycznych ma być Park Jurajski, w którym będzie można oglądać robo-dinozaury wyglądające jak żywe.

Jak wiadomo, na środku pustyni za widno to nie jest. Saudowie mają rozwiązanie dla tego problemu. W mieście i jego okolicach ma się pojawić fluorescencyjny piasek. Poza tym nad miastem ma krążyć sztuczny księżyc, który będzie je dodatkowo doświetlał w nocy. W dodatku nad miastem od czasu do czasu mają się pojawiać sztuczne chmury, z których będzie padał deszcz, jak na zawołanie, by utrzymywać korzystny klimat.

Miasto nauki i eksperymentów

Miasto Neom ma być też nowoczesne nie tylko wymiarze zastosowanych rozwiązań technologicznych. Ma też iść z duchem czasu w innych wymiarach, głównie naukowych. Saudowie wskazują 16 sektorów, w których chcą, by Neom przodowało w skali całego świata.

Neom ma się stać m.in. światowym centrum biotechnologii. Co ciekawe, mają w nim móc działać kliniki przeprowadzające eksperymenty na ludzkim genomie. Ma w nim także być zainstalowany gęsty system monitoringu, który pokryje każdy metr przestrzeni publicznej, a specjalny system oparty na sztucznej inteligencji ma wykrywać większość przestępstw jeszcze zanim poszkodowani dadzą znać policji. Książę Mohammad bin Salman obiecał, że miasto ma mieć własny wymiar sprawiedliwości i własne prawo, różne od saudyjskiego.

Sprawa Jamala Khashoggiego zahamowała projekt

Projekt Neom niby rusza, ale powoli. Powodzenie projektu stanęło pod znakiem zapytania od czasu, gdy w 2018 roku wybuchła afera związana z morderstwem dziennikarza Jamala Khashoggiego. Nad projektem Neom zawisły czarne chmury. Swoje wsparcie dla Neom wycofali m.in. amerykański milioner Daniel L. Doctoroff czy znany architekt Norman Foster. Głównodowodzącym projektem budowy Neom miał być Klaus Kleinfeld, były prezes koncernów Alcoa i Siemens, ale zastąpił go Nadhmi Al-Nasr, wybitny saudyjski chemik, były wiceprezes koncernu paliwowego Saudi Aramco.

W każdym razie pierwsza dzielnica Neom ma podobno być gotowa w 2025 roku, choć na razie w przewidywanej lokalizacji jest tylko piasek. W połowie lipca w miejscu, gdzie ma być miasto, odbył się turniej piłki plażowej Neom Beach Soccer Cup. Skromny początek, ale może finał będzie imponujący.