W czerwcu w Warszawie władze miasta postawiły pierwsze stołeczne butelkomaty. Mimo początkowych obaw o zasadność takiego pomysłu i oskarżeń o marnowanie środków z miejskiego budżetu przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego, nie da się zaprzeczyć, że miejsca zwrotu butelek cieszą się dużym zainteresowaniem i popularnością.

Jakie są plany dotyczące rozwoju projektu zwrotu butelek w stolicy, jak on właściwie działa i jakie rozwiązania są stosowane w innych miastach w Europie?

Stolica czystości bez butelek walających się po ulicach

Jedną z wielu inicjatyw podejmowanych przez warszawski Urząd Miasta jest akcja „Zakochaj się w Warszawie Zielonej”. W jej ramach prowadzonych jest wiele akcji edukacyjnych, a także informacyjnych dotyczących gospodarki odpadami oraz recyklingu. Jako kolejny projekt tej akcji rozpoczęto program butelkomatów.

Butelkomaty skupują nie tylko szklane i plastikowe butelki, ale także puszki. Zasada ich działania jest bardzo prosta. Po wrzuceniu do maszyny puszki bądź butelki jest ona transportowana krótkim taśmociągiem do kosza z odpowiednimi odpadami. Po zakończeniu przyjmowania naszych opakowań, automat skanuje QR kod odpowiadający naszemu profilowi w aplikacji EcoWallet. Za każdą butelkę czy puszkę otrzymujemy jeden punkt, a punkty możemy wymieniać na zniżki na kawę w wybranych kawiarniach, zniżki na bilety do kina czy teatru.

Gdy pojemnik na opakowania zostanie zapełniony, wzywany jest pracownik obsługi, który wymienia pełny kontener na nowy. Akcje, takie jak program instalacji butelkomatów, reklamowane są przez Urząd jako działania w ramach Stolicy Czystości.

Strefa Relaksu i Otwarta Ząbkowska – tam stoją pierwsze butelkomaty

Pierwsze dwa butelkomaty stanęły w miejscach, które znacząco się zmieniły za sprawą polityki Urzędu Miasta. Jednym z nich jest Strefa Relaksu ulokowana na Placu Bankowym, w miejscu wcześniej zajmowanym przez parkujące samochody. Początkowo ta nowa Strefa była kontestowana przez kilku warszawskich polityków i dziennikarzy, którzy zarzucali prezydentowi Trzaskowskiemu, że jest to marnowanie pieniędzy, rozrzucenie kilku palet na parkingu i chillout za 1 mln złotych.

Mimo tak ostrych opinii, rzeczywistość wydaje się być bardziej łaskawa dla pomysłu Ratusza. W ciepłe letnie dni, miejsce to cieszy się dużą popularnością, szczególnie w weekendy, kiedy działa tam market śniadaniowy i bezpłatny serwis rowerowy, a wolontariusze WWF dzielą się wiedzą z przyrodzie i ekologii.

Drugim z miejsc, w których możemy oddać butelki, jest ulica Ząbkowska. Ulica została zamknięta dla samochodów na potrzeby festiwalu OTWARTA ZĄBKOWSKA 2019, którego celem jest zamanifestowanie swojej obecności przez środowiska artystyczne praskiej części Warszawy. Decyzja o zamknięciu ulicy także spotkała się z niezadowoleniem części mieszkańców oraz, co zrozumiałe, kierowców samochodów. Ale Otwarta Ząbkowska jest chętnie odwiedzana przez osoby z całej stolicy a festiwal z roku na rok zyskuje szerszą publikę.

Recykling rozwija się w całej Europie

Decyzja o prowadzeniu recyklingu odpadów coraz częściej staje się nie tylko dobrowolną decyzją świadomych obywateli ale i obowiązkiem prawnym. Już 9 europejskich państw – Szwajcaria, Holandia, Austria, Niemcy, Szwecja, Luksemburg, Dania, Belgia i Norwegia – wprowadziły zakaz składowania odpadów plastikowych na wysypiskach śmieci.

Jednym z najlepszych i najdłużej działających systemów recyklingu jest ten opracowany w Niemczech, opierający się na kaucji za butelki plastikowe i szklane oraz puszki. Kaucje, tak zwany Pfand, są stosunkowo wysokie, nawet jak na niemieckie warunki. Za każdą plastikową butelkę lub puszkę musimy dopłacić 0,25 euro, a za szklaną, w zależności od jej typu, od 0,08 euro do 0,5 euro. Wszystkie te opakowania możemy zwrócić w automatach zainstalowanych w praktycznie każdym większym supermarkecie. Po zwróceniu butelek dostajemy kupon odpowiadający Pfandowi, który następnie możemy wykorzystać w tym sklepie. System kaucji skutkuje tym, że Niemcy poddają recyklingowi około 50% plastikowych butelek, a z reszty wytwarzana jest energia.

Według planów Unii Europejskiej, do 2025 roku aż 90% plastikowych butelek ma być recyklingowanych. Żeby ten cel osiągnąć, konieczne może być wprowadzenie obowiązkowych kaucji na terenie wszystkich państw wspólnoty, jakkolwiek pomysł ten został skrytykowany przez polskie ministerstwo środowiska.

Będą kolejne butelokomaty w stolicy Polski

Program butelkomatów trafia w szczególności do ludzi młodych, którzy często korzystają z usług objętych kuponami EcoWallet, ale także do ludzi w średnim wieku, którzy pozornie mogliby nie mieć czasu na oddawanie butelek do recyklingu. Oczywiście, butelkomaty nie rozwiążą problemu zanieczyszczenia środowiska, ale dobrze pokazują, że warszawiakom zależy na ekologii, która jest ‚sexi’ – atrakcyjna, fajna, trafiająca do serca. Oczywiście, takich inicjatyw jest więcej, jak choćby kolejne kilometry ścieżek rowerowych, coraz większa sieć stacji Veturilo, elektryczne autobusy czy źródełka warszawskiej kranówki.

Stołeczny Ratusz już zapowiedział, że liczba butelkomatów zwiększy się do 10. Zgodnie z informacjami podanymi przez wiceprezydenta Michała Olszewskiego, recyklomat spod ratusza zostanie przeniesiony przed Halę Gwardii, a ten z ulicy Ząbkowskiej przed Urząd Dzielnicy Praga-Północ. Kolejne pojawią się przed urzędami na Bielanach, Białołęce, Ursynowie oraz na terenie Parku Fontann na Podzamczu. Można się spodziewać, że z czasem butelkomaty będą się cieszyły coraz większą popularnością, a system recyklingu działać będzie na pełnych obrotach..