Około 4 000 Szwedów ma wszczepione w dłoniach mikrochipy, które mają zastąpić karty kredytowe. Władzom Szwecji szczególnie zależy na tym, by chipy zyskały popularność w społeczeństwie, gdyż od dawna planowane jest odejście od używania gotówki.

Chip jest wielkości ziarenka ryżu. Jest wprowadzany pod skórę przy pomocy specjalnej strzykawki. Ma go już ponad 4 000 Szwedów. Chipa można zaprogramować tak, by monitorował pracę organizmu, by pełnił rolę elektronicznego klucza albo urządzenia do płatności – czyli zastępował kartę kredytową.


Biohax chipuje ludzi

Mikrochipy wymyślił Szwed Jowan Österlund, który zajmował się piercingiem. Stworzył firmę Biohax International, w którą podobno chcą inwestować przedsiębiorcy z całego świata. W styczniu tego roku 5% szwedzkiej spółki kupił fundusz ICON CAPITAL, który inwestuje pieniądze zamożnych ludzi głównie w nowoczesne technologie i złoto.

– Technologia będzie coraz ściślej łączyła się z ludzkim ciałem, jestem o tym przekonany. Nasz chip daje już w tej chwili duże możliwości. W dodatku jest sprofilowany dla danej osoby, więc jest bezużyteczny dla innej, nie opłaca się go kraść. Chcemy się rozwijać jak najszybciej na rynkach nordyckich, w Niemczech, w Japonii i w Szwajcarii – mówi Jowan Österlund.


Czy to na pewno nieszkodliwa technologia

Österlund uważa, że jego technologia jest nieszkodliwa dla ludzkiego zdrowia. Może ona jednak szkodzić ludziom w inny sposób. Pytanie gdzie dane pozyskiwane przez chip będą gromadzone i czy te wrażliwe dane – np. o zdrowiu poszczególnych osób – nie będą mogły być hakowane i wykorzystywane w niecnych celach. Warto przypomnieć, że liczba (i wartość) incydentów bijących w cyberbezpieczeństwo rośnie dynamicznie z roku na rok.

Globalny koszt cyber-zbrodni (w mld USD)

 

Źródło: Nasdaq

Pytanie także czy ludzie chcą rzeczywistości, w której korporacje będą wiedziały coraz więcej. Czy świat w którym firma ubezpieczeniowa wypowiada umowę, bo przeanalizowała dane o zdrowiu klienta i przekonała się o tym, że w jego przypadku rośnie ryzyko poważnej choroby, to na pewno świat, w którym chcemy żyć?

Rozwój technologiczny w XXI wieku pokazuje, że ludzie bardzo chętnie poświęcają prywatność na rzecz wygody. Pytanie tylko, czy kiedyś takie lekkie podejście do prywatności nie obróci się przeciwko nim…