Kardiologia interwencyjna w ciągu ostatnich lat stała się jedną z najważniejszych dziedzin medycyny. Zabiegowi cewnikowania serca rocznie, w skali światowej, może być poddawane 20 milionów ludzi. Polacy stworzyli innowacyjne rozwiązanie, które znacząco ułatwia i usprawnia pracę lekarzy i pielęgniarek. Chodzi o opaskę SimpliRadial firmy SimpliCardiac.

 

Choroby serca – najczęstszy zabójca Europy

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego prawie co drugi zgon w Polsce spowodowany jest schorzeniami układu sercowo-naczyniowego. Podobnie kształtuje się sytuacja w skali Europy. Schorzenia te najczęściej należą do tzw. chorób cywilizacyjnych i związane są z niewłaściwym trybem życia oraz starzeniem się społeczeństw.

Najdokładniejsze minimalnie inwazyjne procedury precyzyjnej diagnozy większości chorób serca (np. choroby wieńcowej) wykonywane są poprzez cewnikowanie serca. Dzięki temu wielu pacjentów może uniknąć najbardziej inwazyjnych operacji na otwartym sercu (np. operacji założenia tzw. by-passów) i zostać poddanym łagodniejszym formom leczenia. Najważniejszą alternatywą dla operacji znowu są zabiegi cewnikowania serca – tym razem interwencyjne (np. wstawienie stentów lub balonikowanie).

Kluczowe znacznie kardiologii interwencyjnej

Kardiologia interwencyjna, uznawana jest za najmłodszą z dziedzin kardiologii, a obecnie nabiera coraz większego znaczenia. Jednak zanim zaczęto stosować metody kardiologii interwencyjnej, kardiolodzy mieli do dyspozycji dwie opcje terapeutyczne: farmakoterapię lub operacje kardiochirurgiczne. Ta pierwsza odznaczała się często niskim wskaźnikiem skuteczności, natomiast ta druga jest niezwykle inwazyjna. Typowa operacja kardiochirurgiczna związana jest z pełną narkozą, otwarciem klatki piersiowej i przecięciem worka osierdziowego oraz wprowadzenia krążenia pozaustrojowego. Poprzez operacje kardiochirurgiczne do tej pory leczone są wrodzone wady serca, wstawiane by-passy czy dokonywane transplantacje serca.

Kardiologia interwencyjna powstała, kiedy spostrzeżono, że część zabiegów wymagających bezpośredniej ingerencji lekarza można wykonać zabiegami mniej inwazyjnymi. Dzięki wykorzystaniu unikalnych możliwości diagnostycznych i terapeutycznych oferowanych przez narzędzia kardiologii interwencyjnej odnotowano znaczący wzrost skuteczności leczenia chorób układu sercowo-naczyniowego, a zagrożenia związane z powikłaniami pooperacyjnymi, a także koszty rekonwalescencji, znacząco spadły.

20 milionów cewnikowań rocznie

Główną procedurą odróżniającą kardiologię interwencyjną od pozostałych obszarów kardiologii jest cewnikowanie serca. Jest to zabieg polegający na nacięciu skóry i wprowadzeniu cewnika (cienkiej „rurki”) do naczynia krwionośnego. Dzięki takiemu sposobowi przeprowadzania zabiegu znacząco zmniejsza się ryzyko powikłań. Najczęściej praktykowanymi miejscami wprowadzenia cewnika jest pachwina, przez którą zyskuje się dostęp do tętnicy udowej oraz nadgarstek, przez który można się dostać do tętnicy promieniowej.

Po nakłuciu i umieszczeniu tzw. koszulki naczyniowej, do tętnicy wpuszczany jest cewnik, który następnie wprowadzany jest do miejsca diagnozy lub interwencji (najczęściej serca lub naczyń wieńcowych). W ten sposób można precyzyjnie zmierzyć np. jak groźne jest zwężenie tętnicy wieńcowej. Dzięki wykonaniu takich czynności lekarze są w stanie ocenić, jakie metody leczenia pacjenta należy podjąć. 

Odruch lekarza zastosowany w innowacyjnym urządzeniu

Ostatnim etapem zabiegu cewnikowania serca jest zabezpieczenie rany pozabiegowej. Odruchowym zachowaniem w przypadku tamowania wypływu krwi tętniczej jest przyłożenie np. gazy do rany a następnie jej uciskanie. Jednak taki sposób tamowania krwawienia jest czasochłonny. Dlatego w praktyce szpitalnej stosuje się specjalistyczne urządzenia.

Polscy lekarze i liderzy w konsultingu biomedycznym na czele z prof. Mariuszem Krukiem oraz Andrzejem Białkowskim-Milerem opracowali innowacyjne rozwiązanie w tym obszarze. Zwiększa ono znacząco efektywność personelu medycznego i pozwala na poświęcenie większej ilości czasu innym pacjentom.

– SimpliRadial jest opaską uciskową, która wyróżnia się na rynku innowacyjnym sposobem działania​ – mówi Andrzej Białkowski-Miler, prezes spółki Simplicardiac. -​ Konkurencja stworzyła urządzenia, które uciskają tętnicę pośrednio, a nie jak nasz produkt, bezpośrednio – dodaje.

Od lewej: Andrzej Białkowski-Miler (CEO), Mariusz Kruk (Chief Scientific Officer), Piotr Bańkowski (Project Manager)

Przez praktyków dla praktyków

W rozmowie z Generacją Smart prezes Andrzej Białkowski-Miler stwierdził, że SimpliRadial to rozwiązanie stworzone przez praktyków dla praktyków.

–  Do niedawna cały świat kardiologii interwencyjnej przekonany był, że najlepiej jest wykonywać zabieg cewnikowania przez pachwinę. Obecnie następuje zmiana tego paradygmatu i coraz więcej lekarzy wykonuje cewnikowanie przez tętnicę promieniową. My natomiast jesteśmy jedną z niewielu firm w skali światowej, oferującą urządzenie do tamowania wypływu krwi po cewnikowaniu przezpromieniowym – zwrócił uwagę prezes Białkowski-Miler.

Zapytany o współpracę z firmą Biotech Management Consulting (BMC), odpowiedział: – Naszym związkiem z BMC jest moja osoba. Dużo ważniejszym partnerem jest Instytut Kardiologii w Aninie.

​ O renomie ośrodka w Aninie nie trzeba nikogo przekonywać. Natomiast BMC jest mniej znane. Firma zajmuje się transferem technologii, konsultingiem oraz tworzeniem i wdrażaniem projektów z branży biotechnologii, urządzeń medycznych, biomedycyny oraz biofarmacji. Jednym z założycieli firmy jest Andrzej Białkowski-Miler. W zespole Simplicardiac są także kardiochirurg z Instytutu w Aninie, prof. Mariusz Kruk, uznany w USA kardiolog interwencyjny Jan Skowroński (jeden z pionierów cewnikowania przezpromieniowego w Stanach Zjednoczonych) oraz rozpoznawalni z GPW Marcin Szumowski, Tomasz Poniński i Marcin Szuba.

Szeroka światowa dystrybucja

– Od początku chcieliśmy, aby Simplicardiac było tzw. małą globalną firmą. Już od pierwszego dnia myślimy o zasięgu światowym. Chcemy, żeby nasze urządzenia były dostępne we wszystkich kluczowych rynkach na świecie, a Simplicardiac był szeroko rozpoznawalny. Najważniejszym docelowym rynkiem jest oczywiście rynek amerykański ale w pierwszej kolejności mamy zamiar wprowadzić produkt na rynki europejskie – mówi prezes spółki Simplicaridac, zapytany o to, od jakiego rynku chcą zacząć dystrybucję.

Obecnie jedyną niewiadomą pozostaje data rozpoczęcia dystrybucji.​ – Jesteśmy na etapie rozmów inwestorskich. Po ich zakończeniu, w ciągu kilkunastu, nawet 15 miesięcy, jesteśmy w stanie rozpocząć dystrybucję – mówi Białkowski-Miler.

Czy SimpliRadial ma szansę na odmienienie współczesnej kardiologii interwencyjnej? ​

– Tego typu stwierdzenie jest chyba zbyt mocne – odpowiada prezes Białkowski-Miler. -​ Kluczowa jest trwająca obecnie globalna zmiana paradygmatu dotycząca przejścia z cewnikowania przez tętnicę udową na promieniową. My cieszymy się, że możemy ułatwić ten trudny proces poprzez dostarczanie narzędzia o ponadprzeciętnej użyteczności – podsumowuje.