Warto sprawić, by urlop był niezapomniany. Pomogą w tym sprytne aplikacje. Jedne doprowadzą do celu, inne umilą czas. Oto lista appek, które są niezbędne na wakacjach.

Zaczęły się wakacje. Czyli okres, na który wielu czeka przez cały rok 😉

Nie będzie wielkim odkryciem stwierdzenie, że w dzisiejszych czasach wypoczynek można sprytnie zaplanować i w pełni go wykorzystać przy pomocy nowoczesnych technologii. Poniżej prezentujemy subiektywną listę najbardziej przydatnych na wakacjach appek smartfonowych.

(Oczywiście taka lista mogłaby być zdecydowanie bardziej obszerna, ale wskazujemy te, które są naszym zdaniem zdecydowanie najlepsze i najbardziej przydatne i będą działały nie tylko w Polsce, ale i w większości krajów świata – wyjątkiem jest Polska Smakuje.)

 

Google Maps

Wakacje bardzo często wiążą się z planowaniem trasy, jeśli organizujemy je na własną rękę. Nie ma chyba lepszego narzędzia do planowania trasy podróży, niż Google Maps. Appka internetowego giganta pokrywa wszystkie kraje i prezentuje je z wielką dokładnością. Z precyzją szacuje czas dojazdu różnymi środkami transportu, a nawet czas wędrówki pieszej. Szczególnie rewelacyjnie wypada podczas podróży autem – pozwala omijać korki czy wypadki, pokazuje alternatywne trasy. Dzięki niej można trafić w najlepiej ukryte przed światem zacisze. Pozwala również zapamiętywać odwiedzone miejsca lub tworzyć listę tych do odwiedzenia. Warto pamiętać, że pokazuje zawsze jako pierwszą trasę najszybszą, ale nie najkrótszą czy najłatwiejszą.

 

PackPoint

Gdy już zaplanowaliśmy dokąd jedziemy, wypadałoby się spakować. Na tym etapie podróży często popełniane są karygodne błędy. Istnieje typ przedmiotów, które nie rzucają się w oczy i łatwo o nich zapomnieć, a okazują się w wakacyjnym życiu niezbędne. Ileż to razy zapominaliśmy szczoteczki do zębów, kapci, obcinacza do paznokci, suszarki czy ładowarki do laptopa?

Z pomocą przychodzi appka PackPoint. Wystarczy zaznaczyć cel podróży (służbowa czy wypoczynkowa), określić miejsce do którego się udajemy oraz okres roku, a także wybrać ważne przedmioty, które są nam niezbędne. Po przejściu kilku ekranów appka tworzy nam listę absolutnie niezbędnych rzeczy – przedmiotów które musimy koniecznie ze sobą wziąć. Oczywiście, nie musimy się jej słuchać, ale tak na wszelki wypadek chyba warto sprawdzić, co chce nam podpowiedzieć przed naszym wyjazdem…

 

TripAdvisor

Tej appki chyba większości czytelników Generacji Smart przedstawiać nie trzeba. Absolutny lider aplikacji podróżniczych. Appka i dla backpackera, i dla miłośnika ekskluzywnych restauracji. Pomoże znaleźć zarówno najlepszą lodziarnię w Rzymie, najlepszą kawiarnię w Stambule, jak i najlepszą piwiarnię w Hradec Kralove. Dzięki niej zarezerwujemy pokój w 5-gwiazdkowym hotelu, jak i w górskim schronisku. Znajdziemy także bilety na połączenia lotnicze czy promowe.

Należy jednak pamiętać, że sporo ocen i komentarzy jest kupowanych przez obiekty, takie jak hotele czy restauracje. Warto więc wybierać te obiekty, które mają naprawdę wiele ocen i funkcjonują od wielu lat.

 

Google Translate

Kolejna appka ze stajni Google. No cóż, co tu dużo gadać: obecnie nie ma lepszego translatora, niż Google Translate. Niezawodna zarówno w przypadku próby dogadania się z Chińczykiem, jak i sprawdzenia co jest napisane na rumuńskim znaku drogowym. Generalnie tłumaczy między 103 językami, a w trybie offline między 59. Czyli nawet na Saharze dogadamy się z przypadkowo spotkanym Hiszpanem.

 

Polska Smakuje

Jeśli postanowiliśmy spędzić wakacje patriotycznie, w kraju nad Wisłą, to całkiem niezłym pomysłem może być ściągnięcie appki Polska Smakuje. Za jej pośrednictwem reklamują się wytwórcy regionalnych przysmaków: wędlin, serów, piwa, miodu i innych frykasów. A że polska żywność jest całkiem całkiem, to taka aplikacja może być bardzo pomocna w próbowaniu regionalnych smaków.

Vivino

Gdy już pozwiedzamy i zjemy – czas na relaks. Najlepiej przy dobrym winku. No ale które wybrać, jeśli na półkach pierwszego lepszego supermarketu w Chorwacji widać dziesiątki lokalnych win, a do tego i konkurencję z innych krajów południa Europy?

Z pomocą przychodzi Vivino. Posiadając tę appkę możemy zeskanować etykietę wina i uzyskać na jego temat wiele ciekawych informacji: jaką ma średnią ocenę na różnych portalach, skąd pochodzi (widzimy to na mapce) i jaka jest jego bezpośrednia konkurencja. W ten sposób z kilkudziesięciu win czerwonych wytrawnych w przedziale cenowym 20-30 zł możemy wybrać to, które ma najwyższe oceny. A potem skonfrontować ocenę z rzeczywistością.

 

Spotify

Jak już się relaksujemy, to może puścimy jakąś muzyczkę? Tutaj z pomocą przychodzi Spotify, tym bardziej jeśli zapomnieliśmy własnych płyt, albo gdy radio w pokoju hotelowym nie działa. Warto wziąć własny głośniczek bluetooth i skorzystać z dobrodziejstw najlepszego i najpopularniejszego serwisu streamingowego z muzyką na świecie. W Spotify naprawdę znajdziemy niemal wszystko: niemal wszystkie albumy niemal wszystkich wykonawców. Naprawdę, trzeba słuchać uzbeckiego rocka progresywnego z lat 70-tych, żeby szukanego albumu czy wykonawcy nie było w tym serwisie… 😉