Szukasz pracy, ale nie dostajesz żadnej informacji zwrotnej? Nie wiesz ile możesz zarabiać na swoim stanowisku pracy? A może chcesz odbyć praktyki lub znaleźć szybko pracę na wakacje? Pomogą Ci aplikacje rekrutacyjne. Na polskim rynku funkcjonuje ich już kilka, m.in. Kiwi Jobs oraz Praca za rogiem. 

Oto jak w prosty sposób znaleźć pracę poprzez aplikacje rekrutacyjne. Na polskim rynku mamy już kilka dostępnych, a ponadto pojawił się również węgierski start-up Talentuno. Największymi zaletami tego typu aplikacji jest podanie docelowej stawki zatrudnienia. Założenie konta trwa kilka minut i jest ono w pełni darmowe. Dzięki aplikacjom rekrutacyjnym znajdziesz pracę na takich stanowiskach jak pracownik fizyczny, w gastronomii czy administracji niższego szczebla.

Według najnowszych badań Głównego Urzędu Statystycznego w I kwartale 2019 roku rynek pracy ustabilizował się, a stopa bezrobocia wciąż maleje. Kolejne miesiące mogą być jeszcze lepsze, gdyż nadchodzi gorący okres poszukiwania rąk do pracy, jakim są wakacje. Wiele młodych osób zaczyna szukać sezonowego zatrudnienia w przerwie od szkoły czy studiów.

 

Kiwi Jobs

Aplikacja mobilna Kiwi Jobs to projekt Grupy Absolvent, który funkcjonuje od 2017 roku. Swoim zasięgiem obejmuje tylko Warszawę i jest przeznaczona do szukania pracy na rynku „błękitnych kołnierzyków”. Mowa tutaj o takich stanowiskach, jak sprzedawca, pracownik fizyczny,  recepcjonista czy kelner. Możliwe, że aplikacja jeszcze w tym roku pojawi się w innych miastach.

Niestety, dla fanów oprogramowania iOS nie mamy dobrej informacji – aplikacja Kiwi Jobs jest dostępna tylko na Androida. Jednak szczęśliwy posiadacz smartphonów z Androidem może rozpocząć poszukiwanie pracy.

Jak korzystać z Kiwi Jobs? Należy założyć konto w aplikacji (trwa to dosłownie kilka minut) i oznaczyć preferowaną okolicę, w której chcemy podjąć pracę. Nie musimy przygotować szablonów CV i listu motywacyjnego, ponieważ aplikacja stworzyła łatwy system uzupełniania informacji. Wpisujemy swoje doświadczenie, wykształcenie oraz dodatkowe umiejętności. Można również dodać swoje zdjęcie, aby pracodawca wiedział, jak wygląda kandydat.

Po uzupełnieniu informacji można przystąpić do aplikowania. W ofertach podane jest stanowisko, a co najważniejsze stawka brutto. Dzięki temu można z pełną świadomością składać CV, wiedząc ile można zarobić na stanowisku, który nas interesuje. Również pracodawca określa, na podstawie jakiej umowy zatrudnia na dane stanowisko.

Źródło: Kiwi Jobs

 

Warszawski start-up rozwija się prężnie, dzięki czemu pozyskał ostatnio nowego partnera strategicznego – portal OLX. Serwis ogłoszeniowy zdecydował się na współpracę z Kiwi Jobs, ponieważ widzi potencjał w tej aplikacji.

Warto podkreślić, że zespół Kiwi Jobs skupił się na podstawowych błędach w poszukiwaniu pracy, jakim był brak informacji o wynagrodzeniu, dokładnej lokalizacji czy rodzaju umowy. Teraz kandydat może z pełną świadomością składać swoje CV, a pracodawca odpowie w ciągu 48 godzin na aplikacje. Nawet jeżeli odpowiedź będzie negatywna. Zaletą aplikacji jest możliwość chatu z pracodawcą, a co ważne rozmowę może zacząć również kandydat.

 

Praca za rogiem

„Praca za rogiem” to kolejna aplikacja mobilna do poszukiwania pracy. Twórcy portalu skupili się na lokalizacji. Kandydat może określić w jakiej maksymalnej odległości od miejsca zamieszkania poszukuje pracy.

Aplikacja została stworzona przez firmy LMC i Direct People Innovation, z Czech i Polski. Na rynku czeskim funkcjonuje już od 3 lat, natomiast na polskim od 2018 roku.

Znalezienie pracy z łatwym dojazdem jest głównym atutem „Pracy za rogiem”. Kandydat na samym starcie określa swoją dokładną lokalizację i maksymalny promień, w którym chce szukać pracy. Dzięki temu wyświetlane są najtrafniejsze oferty w pobliżu. W tym przypadku nie trzeba się rejestrować, wystarczy ściągnąć aplikację, a w kolejnym kroku uzupełnić informacje o sobie wypełniając CV.

W ofertach znajdujących się w „Pracy za rogiem” nie jest wymagane podanie stawki czy też typ umowy, o którą będzie oparta współpraca. Największym atutem polsko-czeskiej aplikacji jest dostępność ofert na terenie całego kraju. Przykładowo, wpisując miejscowość na Pomorzu, pojawia się szeroka gama ofert sezonowych.

Źródło: Praca za rogiem

 

Talentuno

Niedawno na polski rynek wszedł węgierski start-up Talentuno. Nie jest to typowa aplikacja rekrutacyjna, w porównaniu do Kiwi Jobs oraz Praca za rogiem. Oprócz tego, że portal skupia pracodawców oraz poszukujących pracy, to do społeczności Talentuno mogą dołączyć również niezależni rekruterzy.

Na aplikacji Talentuno można zarobić, zostając MatchMakerem. Jest to niezależny rekruter, który poleca swojego znajomego na dane stanowisko. Jeśli ta osoba zdobędzie pracę, MatchMaker zgarnia prowizję (nawet do kilku tys. zł!). Każda oferta określa ile konkretnie można zarobić w takim przypadku.

Źródło: Talentuno

 

Wprowadzenie niezależnych rekruterów ma pomóc znaleźć odpowiednich kandydatów. Niektórzy uważają, że Talentuno to „rekrutacyjny Uber”, który zrewolucjonizuje rynki pracy. W porównaniu do dwóch poprzednich aplikacji, Talentuno oferuje głównie stanowiska na wyższym szczeblu, a nawet kierownicze.

Węgierska aplikacja wykorzystuje crowdsourcing, czyli oferowanie przez innych rozwiązań dla firmy. Jest to korzystanie z wiedzy i umiejętności tłumu. Często proces ten nazywany jest również wolontariatem na rzecz korporacji.

Polska stała się drugim krajem, w którym uruchomiono aplikację. Do tej pory na Węgrzech zarejestrowano około 7 tys. niezależnych rekruterów, a celem docelowym jest minimum 12 tys. MatchMakerów.

Sprawdziliśmy na własnej skórze jak działają aplikacje rekrutacyjne. Zapewniamy, że działają szybko i prosto. Polecamy je wszystkim osobom poszukującym pracy, nie tylko na wakacje.