Kiedy w lipcu 2012 roku południowoafrykański wizjoner i multimiliarder Elon Musk, kojarzony z takimi projektami jak Tesla czy SpaceX, powiedział o stworzeniu projektu piątego rodzaju transportu, niewielu uznało, że mówi poważnie. Niecały rok później Musk wrócił do tematu Hyperloopa i powiedział, że ma być on ​połączeniem Concorda, działa elektromagnetycznego i stołu do air-hockeya. A historia Hyperloopa rozwija się na naszych oczach.

Kiedy dwóch wizjonerów rozmawia w samolocie

Historia powstania projektu Hyperloopa mogłaby być scenariuszem hollywoodzkiego filmu, bo kiedy dwóch wizjonerów spotyka się w samolocie to… musi powstać coś wielkiego. Tak było i w tym przypadku. Elon Musk leciał na misję humanitarną na Kubę razem z amerykańsko-irańskim przedsiębiorcą i inwestorem, Shervinem Pishevarem. Podczas rozmowy wspomniał o planie stworzenia Hyperloopa. Pishevarowi bardzo spodobał się ten pomysł i od razu dostrzegł zastosowanie ponaddźwiękowych pociągów w transporcie towarów. Musk dotąd widział zastosowanie Hyperloopa przede wszystkim do transportu ludzi, więc był nieco zaskoczony koncepcją Pishevara. W 2013 roku, Musk zachęcony przez Irańczyka, opublikował projekty Hyperloop Alpha, proponując internautom, aby zgłaszali swoje sugestie dotyczące projektu. Kilka tygodni później Pishevar podczas wizyty w Białym Domu pokazał Barackowi Obamie projekty Hyperloopa. Prezydent powiedział, żeby ​ dali mu znać, jak im może pomóc. Od tamtego czasu Hyperloop pojawia się nieustannie we wszystkich mediach.

Ale po co?

Super, ale właściwie po co to? Dlaczego Hyperloop miałby zrewolucjonizować transport na świecie? Odpowiedź jest prosta. Hyperloop łączy w sobie najbardziej pożądane cechy innych środków transportu. Jest szybszy niż samolot, który do tej pory był najszybszym środkiem transportu na długie i średnie dystanse. Sam koszt nowego transportu jest porównywalny do kosztów transportu kolejowego, który jest jednym z najbardziej opłacalnych. Technologia, z której Hyperloop ma korzystać, jest dobrze znana, bo jej początki sięgają jeszcze… XIX wieku. Wtedy po raz pierwszy zaczęto stosować kapsuły ciśnieniowe do transportu np. dokumentów. Choć do dzisiaj zachowały się działające przykłady poczty pneumatycznej jednak ten sposób nie przyjął się na rynku ze względu na duży koszt budowy tuneli niskociśnieniowych. Ale współczesne materiały pozwalają na zmniejszanie tych kosztów a za to skracanie czasu transportu, w tym podróży człowieka, rośnie w cenie.

Musk organizuje konkurs

15 maja 2016 roku wystartował konkurs Hyperloop One Global Challenge, w którym jury miało wyłonić zwycięskie trasy, na których zostanie wybudowany Hyperloop. Ostatecznie do konkursu zgłosiło się ponad 2500 firm. Polska firma Hyper Poland wystawiła projekt trasy Warszawa-Wrocław. Projekt ten dotarł do prestiżowego grona 35 wyróżnionych, jednak odpadł w półfinale. Rywalizację wygrało 8 teamów proponujących trasy w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Indiach.


Polski ambit

W projekt firmy Hyper Poland zaangażowanych jest 25 inżynierów związanych z Politechniką Warszawską oraz Politechniką Wrocławską. Planują oni stworzyć całą sieć łączącą największe miasta w regionie Europy Środkowo Wschodniej ze sobą, ale także z tymi w Europie Zachodniej, jak Frankfurt czy Paryż. Pomimo, że Hyper Poland otrzymuje spore dofinansowania, jak na przykład ostatnie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju wynoszącego ponad 16 milionów złotych, to ambitne plany każą ciągle prowadzić zbiórki internetowe na dalszą działalność.


Wizja staje się teraźniejszością

Wizje już nie są tylko wizjami. To się dzieje naprawdę. Dwa lata temu rozpoczęto w Nevadzie budowę pierwszego odcinka Hyperloopa, na razie służącego do testów. Hyperloop może zrewolucjonizować życie każdego z nas. Oprócz podstawowej korzyści jaką jest łączenia ludzi i umożliwienie łatwiejszego, tańszego i szybszego transportowania towarów, technologia Hyperloop zapewnia jeszcze jedno: jest ekologiczna, może realnie przyczynić się do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla i innych szkodliwych substancji.