Zbliża się czas, gdy myszka komputerowa przestanie być potrzebna. Kursorem po ekranie będziemy sterować… własnymi oczami.

Technologia eye tracking zostanie udoskonalona i stanie się tak powszechna, że myszki komputerowe odejdą do lamusa – uważają naukowcy.

Obecnie technologia wykorzystująca ruch gałek ocznych do sterowania urządzeniami jest wykorzystywana przez niepełnosprawnych. Przykładem jest np. tablet Tobii Dynavox EyeMobile+.

 

ReType czyli popraw tekst oczami

Jednak trwają już prace i starania, by upowszechnić technologię eye tracking. Niedawno podczas konferencji ACM Computer-Human Interaction (CHI) zaprezentowano 3 rozwiązania dla pełnosprawnych, które wykorzystują tą technologię i znacząco ułatwiają korzystanie z komputera.

Naukowcy z University of Auckland i University of Bath zaproponowali rozwiązanie, które umożliwia błyskawiczne poprawianie błędów w tekście. Program ReType błyskawicznie identyfikuje fragementy tekstu, które użytkownik chce poprawić właśnie dzięki wykorzystaniu ruchu gałek.

Naukowcy przekonują, że po wdrożeniu się w korzystanie z tej technologii poprawianie tekstu przebiega znacznie szybciej, niż przy użyciu myszki. ReType to na razie tylko prototyp, ale został opatentowany, a naukowcy zapewniają, że będą dążyli do jego komercjalizacji.

 

Actigaze czyli ulga dla programistów

Badania pokazują, że programiści aż 35% czasu swojej pracy przeznaczają na przebieganie wzrokiem po kodzie. Rozwiązania bazujące na technologii eye tracking mogą wydatnie poprawić efektywność ich pracy.

Programistom z pomocą może przyjść rozwiązanie Actigaze opracowane przez naukowców z Media Design School z Nowej Zelandii. Z ich badań wynika, że 80% programistów wolało stosować to rozwiązanie, zamiast klasycznej myszki.

 

Eye-Write czyli drużynowa praca na innym poziomie

Coraz więcej osób pracuje zdalnie, nie przychodząc do biura. Według naukowców z Pomona College technologia eye tracking może ułatwić wydatnie porozumiewanie się pracowników tej samej firmy, którzy nie przebywają w tym samym biurze.

Opracowali oni przystawkę do monitora, która obserwuje gałki oczne i notuje, na którym punkcie monitora są one skupione. Następnie informację o tym może przesłać do innego użytkownika tego samego urządzenia, dzięki czemu będzie on wiedział gdzie dokładnie patrzy się jego współpracownik. Według naukowców z Pomona College, ta technologia wydatnie ułatwi drużynową pracę z wszelkimi programami typu Google Docs.

Technologie od zarania dziejów rozwijają się głównie w służbie większej produktywności. Eye tracking jest doskonałym przykładem tego, że nic tutaj się nie zmienia. Oraz że nic nie trwa wiecznie – w końcu kariera myszki komputerowej dobiegnie końca, prędzej czy później.