Nie od dziś słychać głosy, że to dane cyfrowe będą paliwem gospodarki. A dokładniej rzecz ujmując, będą nim duże zbiory danych – tzw. Big Data. Polskie firmy mają szansę odegrać dużą rolę w obróbce i wykorzystywaniu danych.

W ciągu 48 godzin produkujemy tyle danych, co cała ludzkość do początku XXI wieku, a proces ten nieustannie przyspiesza. W każdej sekundzie dane są generowane przez smart-urządzenia, internet rzeczy oraz przenoszenie aktywności społecznej do przestrzeni cyfrowych.

Analiza big data: Można poznać styl życia dowolnej grupy ludzi

Produkt oparty o te dane oferuje warszawska firma Selectivv. Gromadzi ona i analizuje oraz profiluje dane o użytkownikach urządzeń przenośnych. Wykorzystuje je w takich obszarach, jak reklama, marketing, analizy czy badania.

Selectivv przyznaje, że posiada największą bazą danych unikalnych użytkowników urządzeń przenośnych  w Europie Środkowo-Wschodniej, obejmującą informacje o 82 mln użytkowników. W grupie tej znajduje się 17 mln użytkowników z Polski – czyli około 44% całej populacji naszego kraju!

O każdym z nich użytkowników firma Selectivv posiada średnio 362 informacje, zebrane z ponad 200 000 aplikacji. Zastosowanie Big Data umożliwiło stworzenie ponad 60 profili behawioralnych konsumentów. Chodzi tu np. o użytkowników bankowości mobilnej, robiących zakupy w niedzielę, kibiców na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2018 w Korei, uczestników Sylwestra w Zakopanem, czy użytkowników aplikacji muzycznych.

Dane zbierane są w sposób pasywny i aktualizowane w czasie rzeczywistym. Ich połączenie pozwala na „poznanie zachowań jakiejś określonej grupy osób, ich stylu życia, codziennych nawyków, sposobów spędzania wolnego czasu. Pozwala na określenie, co motywuje ludzi do działania i co ich skłania do zakupów.”

Czy tylko o zakupy chodzi? Niekoniecznie. Jak się okazuje, na podstawie danych ze smartfonów rozwijane są również pomysły zarządzania dystrybucją energii w miejskich sieciach ciepłowniczych.

Specjaliści od bezpieczeństwa zostali zinwigilowani

Dzisiaj smartfon jest naszą najbardziej osobistą rzeczą – mówi przedstawiciel Selectivv w powyższym filmie. Nie dziwi zatem, że firma promuje swoją technologię na rozmaitych eventach. Rok temu sensację wzbudziło profilowanie osób na Openerze.

To jednak nie wszystko. Jeszcze ciekawiej wygląda badanie osób z sektora bezpieczeństwa. Jak widać na załączonej infografice (na samym dole artykułu), firma dość dokładnie przeanalizowała uczestników Warsaw Security Forum 2018. Jest to jedno z najważniejszych wydarzeń w Europie Środkowo-Wschodniej, gromadzące przedstawicieli agencji państwowych, wojskowych oraz ekspertów z zakresu polityki zagranicznej, bezpieczeństwa i obronności. Jeśli ich dało się tak dogłębnie zanalizować, zasadnym wydaje się pytanie – co właściwie uniemożliwia stworzenie kampanii reklamowej adresowanej do młodych mężczyzn aktywnie uprawiających sport w mieście, gdzie stacjonuje jednostka Wojska Polskiego?

Big Data: „Jeśli coś dostajemy za darmo, to my jesteśmy produktem”

Kończąc wątek wykorzystania geolokalizacji, przypomnijmy przypadek Stravy. Chodzi o appkę do rejestrowania fizycznej aktywności. Dzięki niej zostały ujawnione lokalizacje amerykańskich, chińskich czy rosyjskich baz wojskowych w różnych częściach świata. Dzięki niej poznaliśmy stopień aktywności w okolicach polskich obiektów z sektora bezpieczeństwa.

Chociaż wiele funkcji umożliwiających śledzenie da się wyłączyć w smartfonach, to świadomość kontrwywiadowcza wśród polskich elit jest niska, a bezpieczny system telekomunikacyjny ABW nie jest wspierany. Dlatego warto przypomnieć słowa wiceprezesa firmy Selectivv, który rekomenduje użytkowanie płatnych aplikacji, bowiem „musimy mieć świadomość, że jeśli coś jest za darmo, to my jesteśmy produktem.”