Fałszywe filmy porno ze znanymi aktorkami są coraz doskonalsze. Każda kobieta czy dziewczyna, która kiedykolwiek udostępniła swój wizerunek w Internecie, może „zagrać” w takiej produkcji. Jak się przed tym bronić? Jak reagować, jeśli wizerunek został bezprawnie wykorzystany?

To, że ludzie masowo oglądają filmy pornograficzne w Internecie wiadomo od dawna. To, że wykorzystują wizerunek znanych postaci i wmontowują go do tego rodzaju zdjęć czy filmów – to też nie nowość. Problem w tym, że fałszywe porno (fake porno) staje się tak doskonałe, że coraz trudniej odróżnić je od prawdziwego.

 

Fake porno jest coraz doskonalsze

Kiedyś chłopcy przy użyciu Photoshopa wklejali twarze znanych aktorek czy koleżanek w zdjęcia roznegliżowanych modelek i aktorek porno. Jednak w ciągu ostatnich kilku lat zjawisko to rozwinęło się i przybrało rozmiary naprawdę poważnego problemu społecznego z uwagi na coraz doskonalsze – i coraz łatwiejsze w obsłudze – technologie edycji obrazu czy filmu.

Obecnie, przy wykorzystaniu programów bazujących na sztucznej inteligencji, można stworzyć niemal idealne fake porno. Trudno na pierwszy rzut oka – a nawet na drugi – stwierdzić, czy osoba, która w nim się pojawia, rzeczywiście zagrała, czy nie. Zaciera się granica między prawdą a fałszem. Potrzebne są specjalistyczne narzędzia, by ustalić prawdę.

Ofiarą takiego procederu – z pogranicza kradzieży tożsamości i zniesławienia – padła wiele razy Scarlett Johansson. Jednak film, który powstał w ubiegłym roku, był na tyle realistyczny, że obejrzało go w sieci aż 1,5 mln ludzi.

– Obawiam się, że jest już za późno na prewencję. Coraz więcej kobiet będzie padało ofiarami tego rodzaju działania, a dowody przestępstw będą krążyły w ciemnej otchłani Internetu – skomentowała Johansson.

Ofiarami fake porno stały się również m.in. aktorki Margot Robbie, Salma Hayek, Gal Gadot czy Emma Watson, piosenkarki Taylor Swift czy Katy Perry, znana indyjska dziennikarka Rana Ayyub, a także feministyczna działaczka Anita Sarkeesian. Istnieje podejrzenie, że ta ostatnia z wymienionych została „ukarana” w ten sposób za krytykowanie… kultury gier video.

– To jest proceder bardzo niebezpieczny dla zdrowia psychicznego osób poszkodowanych. Może niszczyć życie, zdrowie, związki. To nie jest śmieszny żart, tylko okrutna zbrodnia – uważa Anita Sarkeesian.

Na „czarnym rynku” fake porno za krótki filmik z kobietą, której zdjęcie dostarczy zamawiający, trzeba zapłacić „reżyserowi” tylko około… 20 USD. Oczywiście im bardziej skomplikowana ma być produkcja, tym cena bardziej rośnie. Stworzenie fake porno trwa około 48 godzin.

 

Zobacz także: Jak usunąć swoje zdjęcie z Google i internetu krok po kroku

 

Jak się bronić przed fake porno

Jeśli ktoś znajdzie film lub zdjęcia pornograficzne ze swoim wizerunkiem, może to zgłosić Google. Najważniejsza wyszukiwarka świata od kilkunastu miesięcy przyjmuje zgłoszenia dotyczące „involuntary synthetic pornographic imagery”.

Problem w tym, że wyczyszczenie sieci z takich zdjęć czy filmów nie jest łatwe i niemal nigdy nie kończy się sukcesem – zwracają uwagę dziennikarze czasopisma „Star”, którzy napisali reportaż o fake porno. Zdjęcia i filmy najczęściej lądują na serwisach takich jak Reddit czy Pornhub, których użytkownicy mogą je kopiować na swoje dyski twarde. Często po jakimś czasie „wyczyszczone” video znów gdzieś „wypływa na powierzchnię”, najczęściej na serwisach 8Chan i Mr. Deepfakes.

Innym problemem jest to, że w tej chwili przepisy zdecydowanej większości krajów na świecie nie są przygotowane na przestępstwo tego rodzaju. Jak zwrócili niedawno uwagę prawnicy z University of Maryland, koniecznie należy stworzyć nową kategorię przestępstwa, które łączy w sobie cechy zniesławienia i kradzieży tożsamości, by można skutecznie karać twórców fake porno.

Z tą opinią nie zgadza się Electronic Frontier Foundation. Według tej organizacji, ofiary opisywanego procederu powinny pozywać twórców zdjęć i filmów po prostu o zniesławienie.

Jak to zwykle bywa, złoczyńcy o krok wyprzedzają wymiar sprawiedliwości. Nie tylko znane aktorki czy piosenkarki, ale w ogóle wszystkie kobiety i dziewczyny, które kiedykolwiek udostępniły swój wizerunek w Internecie, są zagrożone udziałem w fake porno. Straszne. Oby technologia i prawo jak najszybciej stanęły na wysokości zadania, neutralizując negatywne skutki narastania zjawiska fake porno.

Zobacz także: Aż 41% ruchu w polskim Internecie pochodzi spoza Polski