34-latek wziął odpowiedzialność za finanse Tesli. Spółka Elona Muska w marcu musi wykupić obligacje za 1 mld USD. W IV kwartale jej wyniki znów rozczarowały. Dokąd zmierza Tesla?

1 marca Tesla musi wykupić obligacje o wartości 920 mln USD. Spółka zapowiedziała, że wykupi papiery, a nie je zroluje. Może to zrobić nie tylko za pomocą gotówki, ale także swoich akcji. Jest jeden warunek: muszą one kosztować co najmniej 360 USD.

 

Jak Tesla zapłaci za obligacje: gotówką czy akcjami

Obecnie jeden papier spółki Elona Muska chodzi po około 305 USD. To oznacza, że kurs musi pójść w miesiąc w górę o 18%, by Tesla mogła zapłacić akcjami. To możliwe, bo na tych poziomach jej notowania były chociażby w połowie grudnia 2018 roku. Jednak na akcjach Tesli trwa trend boczny, nie widać trendu wzrostowego, a to może utrudnić to zadanie.

Co jeśli kurs akcji Tesli nie urośnie do poziomu 360 USD? Wtedy spółka Muska będzie musiała się pozbyć sporego zapasu gotówki. Podobno na koniec roku miała 3,7 mld USD środków pieniężnych i ekwiwalentów gotówki, w tym 949 mln USD dostępne „od ręki”.

Notowania akcji spółki Tesla – 1 rok (źródło: Google Finance)

Nad finansami Tesli ma czuwać Millenials

Kilka dni temu Elon Musk ogłosił, że po dłuższym okresie przerwy Tesla znów ma dyrektora ds. finansowych (CFO). Został nim Zach Kirkhorn, który w Tesli pracuje już od kilku lat. Wcześniej był ekspertem firmy konsultingowej McKinsey & Co.

Kirkhorn jest bardzo młody, jak na powierzone mu stanowisko, niedawno ukończył 34 lata. Nie jest jednak rekordzistą, sporo mu zabrakło do rekordu Davida Knopfa, który został CFO spółki Kraft Heinz w wieku 29 lat (było to w 2017 roku).

Kirkhorn ukończył Harvard Business School, tam też zdobył tytuł MBA w 2013 roku.

– Zach jest niesamowicie utalentowany. Zrobił już dużo dla Tesli przez ostatnie lata. Jest szanowany. Pokładamy w nim wielkie nadzieje – powiedział Musk po powołaniu Kirkhorna na stołek CFO.

Zach Kirkhorn (źródło: LinkedIn)

Tesla sprzedaje coraz więcej aut, ale wciąż rozczarowuje wynikami

Nie tylko sytuacja finansowa Tesli nie zachwyca, podobnie jest z sytuacją fundamentalną. Spółka zwalnia ludzi. Stara się obniżyć cenę flagowych samochodów Model 3. Sprzedała ich co prawda 140 000 w roku 2018, co jest najlepszym wynikiem na amerykańskim rynku aut elektrycznych, ale to nie przekłada się na znaczącą poprawę wyników.

Przychody Tesli w IV kwartale 2018 wyniosły 7,2 mld USD i urosły o 120% rok do roku – wynika z najnowszego raportu. Zysk netto sięgnął 139 mln USD (w IV kwartale 2017 roku spółka miała 675 mln USD straty). To oznacza jednak, że spółka Elona Muska zawiodła oczekiwania analityków. Spodziewali się oni 2,20 USD zysku na akcję w IV kwartale 2018, a Tesla zarobiła 1,93 USD.

Tesla planuje wyprodukować w 2019 roku 45-65% więcej pojazdów, niż w 2018. Zamierza otworzyć fabrykę w Chinach, już rozpoczęła jej budowę.

Sprzedaż poszczególnych modeli aut elektrycznych w USA w 2018 roku (w tys. sztuk, źródło: Tesla)

Nadchodzą sądne tygodnie dla spółki Elona Muska. Zapewne poradzi sobie ona z wykupieniem obligacji zapadających w marcu, ale pytanie – ile tak naprawdę będzie ją to kosztowało? Biznes Muska rozwija się i rośnie w bólach. Jeśli nie nadejdzie jakiś przełomowy moment w rozwoju Tesli, może ona w końcu zostać wystawiona na sprzedaż…