Holandia, Dania i Finlandia mają najlepsze systemy emerytalne na świecie – wynika z najnowszej odsłony Melbourne Mercer Global Pension Index. Wskaźnik ten jest liczony przez firmę ubezpieczeniową Mercer we współpracy z Australian Centre for Financial Studies (ACFS).

Przejście na emeryturę w Europie Północnej lub Australii to sama przyjemność – wynika z najnowszego zestawienia Melbourne Mercer Global Pension Index. Pokazuje ono najlepsze i najgorsze systemy emerytalne na świecie, zarówno z punktu widzenia systemowego, jak i osoby przechodzącej na emeryturę.

Indeks powstaje w ten sposób, że składa się z ocen nadawanych przez ekspertów w danych kategoriach. Najwięcej, bo 40%, waży kategoria „adekwatność” (jak dużą emeryturę, jak bardzo zbliżoną do ostatnich zarobków otrzymuje emeryt). Pozostałe dwie to „stopień zrównoważenia” (systemu w odniesieniu do finansów publicznych w danym kraju, 35%) oraz „integralność” (jak duże są koszty społeczne funkcjonowania systemu).

Najlepsze systemy emerytalne na świecie są na północy Europy

W rankingu za 2018 rok wygrała Holandia (80,3 pkt.), wyprzedzając Danię o włos (80,2 pkt.) oraz Finlandię (74,5 pkt.). W pierwszej dziesiątce znalazły się jeszcze systemy emerytalne ze Szwecji, Norwegii. Widać, że północ Starego Kontynentu potrafi zaprojektować dobry system emerytalny. Na szarym końcu zestawienia uplasowały się Argentyna, Indie i Meksyk. Dużą ciekawostką jest też relatywnie niska pozycja USA (19 miejsce).

Top 10 najlepszych systemów emerytalnych na świecie

Polska znalazła się na 24 pozycji wśród 34 krajów. Uzyskała 54,3 pkt., nieco mniej niż w 2017 roku (55,1 pkt.) i jest to wynik poniżej średniej (60,9 pkt.). Generalnie polski system w oczach firmy Mercer od kilku lat pogarsza się. Jeszcze w 2011 roku otrzymał ocenę 58,6 pkt.

Według analityków, Polska mogłaby poprawić znacząco swoją pozycję, gdyby wprowadziła kilka daleko idących zmian, m.in. włączanie pracowników z automatu do prywatnego systemu emerytalnego, podniosła emeryturę minimalną, skłoniła gospodarstwa domowe do osiągania wyższej stopy oszczędności oraz nakłoniła ludzi w dojrzałym wieku do dłuższej pracy (okres trwania życia się wydłuża).

Systemom zostały nadane kategorie. Do najwyższej kategorii A trafiły systemy holenderski i duński. Polski system trafił do kat. C, wraz z hiszpańskim, włoskim czy indonezyjskim. „System, który ma pewne zalety, ale ciąży nad nim różnego rodzaju ryzyko, które może mieć w przyszłości wpływ na jego funkcjonowanie. W długim terminie, bez odpowiednich poprawek, przyzwoity stopień zrównoważenia tego systemu może zostać zakwestionowany” – tak napisali o systemach z kat. C analitycy firmy Mercer oraz Australian Centre for Financial Studies.

Coraz trudniej o godną emeryturę

Autorzy indeksu wskazują, że rządom coraz trudniej utrzymać balans pomiędzy „adekwatnością” a odpowiednim stopniem „zrównoważenia” systemu emerytalnego. Coraz trudniej zapewnić emerytom godną stawkę, przy jednoczesnym zachowaniu neutralnego znaczenia systemu dla krajowej gospodarki. Ten balans najlepszy jest w Danii, Holandii i Szwecji, a najsłabszy w Argentynie czy Indiach.

Zdaniem autorów raportu, idealny system emerytalny powinien emeryturę o przyzwoitej wysokości dla najmniej zarabiających, emeryturę o 65-procentowej stopie zastąpienia dla średnio i dobrze zarabiających. Poza tym co najmniej 70% pracujących powinno odkładać w ramach prywatnych filarów emerytalnych, ale powinny one znajdować się pod nadzorem surowego nadzorcy państwowego. No i wreszcie, zarówno w części państwowej jak i prywatnej, system powinien jasno i często komunikować się ze swoimi klientami (emerytami).

 

 

 

 

Zobacz także