Nadchodzą spore zmiany w leasingu. Od przyszłego roku przedsiębiorcy nie będą mogli wliczać do przychodu całości rat za samochody o wartości powyżej 150 tys. zł.

Zmiany w leasingu przełożą się na życie wszystkich przedsiębiorców, którzy korzystają z samochodów służbowych. Od nowego roku zmianie ulegną następujące zasady:

  • W przypadku samochodów użytkowanych wyłącznie firmowo (dla których trzeba prowadzić ewidencja przebiegu, jak na gruncie VAT) kosztem nadal będzie 100% wydatków eksploatacyjnych, m.in. na paliwo, serwis, naprawy, ubezpieczenie, opłaty drogowe.

  • W przypadku aut osobowych użytkowanych firmowo i prywatnie kosztem będzie 75% wydatków eksploatacyjnych.

  • Podniesiony zostanie limit amortyzacji w przypadku nabycia pojazdów osobowych (obecnie jest na poziomie 20 tys. euro) do kwoty 150 tys. zł dla pojazdów spalinowych i hybrydowych oraz 225 tys. zł dla samochodów elektrycznych.

  • Limitem 150 tys. zł (auta spalinowe i hybrydy) i 225 tys. zł (elektryczne) zostanie objęty także leasing operacyjny pojazdów osobowych (obecnie nie ma limitu).

Kto się powinien obawiać zmiany w leasingu

– Wydatki związane z leasingiem nie będą objęte limitem 75% zaliczenia w koszty z zastrzeżeniem, że jeżeli w racie leasingu zawarte będą także opłaty eksploatacyjne, to ta cześć raty będzie objęta limitem 75%, a sam koszt finansowania nie – mówi Robert Bendlewski, dyrektor sprzedaży bezpośredniej w Departamencie Pojazdów Idea Getin Leasing.

Bendlewski tłumaczy, że w przypadku droższych samochodów w koszty uzyskania przychodu będzie można zaliczyć jedynie proporcjonalną część poniesionych wydatków.

Michał Górecki, radca prawny w Kancelarii Doniec Górecki i Partnerzy, zwraca uwagę, że zmiany w leasingu uderzą również w tych przedsiębiorców, którzy sprzedadzą po 31 grudnia 2018 nie w pełni zamortyzowany samochód osobowy, który w momencie zakupu kosztował więcej niż 150 tys. zł. Dlaczego?

– Bo kosztem przy sprzedaży samochodu osobowego będzie mógł bowiem być wydatek poniesiony na jego nabycie tylko w części nieprzekraczającej limitu 150 tys. zł, lub 225 tys. zł elektryczne, dodatkowo pomniejszony o dokonane już odpisy amortyzacyjne. Jeśli obecnie sprzedamy nie w pełni zamortyzowany samochód, to ta niezamortyzowana część staje się kosztem uzyskania przychodu. I nie jest ona objęta aktualnym limitem 20 tys. euro – podkreśla Górecki.

Górecki zwraca też uwagę, że dla podatników VAT, którzy użytkują samochód wyłącznie na cele związane z działalnością gospodarczą, i którzy odliczają 100% VAT, progiem zaliczenia w koszty będzie kwota 150 tys. zł netto.

Kto nie musi się obawiać nowych przepisów dotyczących leasingu

Stosowanie limitu 75%, dotyczącego wydatków eksploatacyjnych, obowiązuje od 1 stycznia 2019 r. Dotyczy samochodów zarówno własnych, jak i użytkowanych na podstawie umowy leasingowej. Kogo zmiany w leasingu nie dotkną?

– Każdy, kto zamierza wziąć w leasing auto kosztujące maksymalnie 134 529 zł netto (165 470 zł brutto) nie musi obawiać się nowych przepisów. Mam tu oczywiście na myśli zakres samego leasingu. Pozostałe wydatki, takie jak paliwo, serwis, opony zostaną objęte 75% limitem – mówi Robert Bendlewski.

Jeśli samochód brany w leasing od początku 2019 roku nie będzie kosztował powyżej 165 470 zł brutto, to cały czynsz inicjalny i raty – tak jak dotychczas – będą w całości kosztem uzyskania przychodu. W związku z tym dla tego segmentu pojazdu od 1 stycznia 2019 nic się nie zmieni.

Jak wskazuje Michał Górecki, na zmianach zyskają z kolei przedsiębiorcy posiadający oraz chcący kupić (lub wziąć na kredyt) samochód osobowy droższy niż ok. 86 tys. zł, ale tańszy niż 150 tys. zł (225 tys. zł – jeśli auto jest elektryczne).

– Wszystko dzięki podniesieniu limitu amortyzacji pojazdów osobowych z obecnie obowiązujących 20 tys. euro – tłumaczy radca prawny w Kancelarii Doniec Górecki i Partnerzy.

Warto skorzystać ze starych zasad

Zmiany w leasingu, o których mowa, zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2019. Przedsiębiorcy mogą jednak skorzystać z dotychczasowych zasad, jeśli podpiszą umowę leasingu do końca 2018 r.

– Warto odnotować, że z treści projektu ustawy wynika, iż wystarczającym warunkiem korzystania z dotychczasowych przepisów jest samo zawarcie umowy w 2018 r. To oznacza, że termin odbioru pojazdu nie ma istotnego znaczenia – wskazuje ekspert Idea Getin Leasing.

Bendlewski dodaje, że po zmianach leasing będzie i tak najbardziej atrakcyjną formą finansowania inwestycji. Głównie ze względu na swoją dostępność i elastyczność, dającą większy wpływ na kształtowanie struktury spłaty (opłaty wstępnej, wysokości wykupu czy wysokości raty, która może być dostosowana do sezonowości przychodów przedsiębiorców).