Pomimo bardzo dobrych informacji o wzroście gospodarczym w III kwartale, polska gospodarka najlepsze może mieć już za sobą. To dobry moment, by zbudować zabezpieczenie na gorsze czasy. Poduszka finansowa jest bardzo ważna dla domowego budżetu.

W czasie gospodarczej prosperity względnie łatwo o pracę. Rosną pensje, ludzie chętnie wydają swoje pieniądze. Jednak gospodarka rządzi się swoimi prawami i po czasach koniunktury zawsze przychodzi spowolnienie. Nie oznacza to, że z dnia na dzień dojdzie do załamania. Jednak zdaniem większości ekonomistów w najbliższych latach o 5-procentowym wzroście PKB możemy zapomnieć.

Co zrobić, by spowolnienie gospodarcze nie uderzyło nas po kieszeni? Eksperci zwracają uwagę, że warto mieć odłożone pieniądze na nieprzewidziane wydatki. Trzeba też myśleć o dłuższej perspektywie i zapewnić sobie bezpieczeństwo finansowe na czasy, kiedy nie będziemy mogli łatwo „dorobić”. Albo nie będziemy mieć wystarczająco dużo pieniędzy, by bez problemu pokryć niezbędne wydatki.

Dlatego poduszka finansowa to rozwiązanie, o którym powinien pomyśleć każdy, kto tylko jest w stanie co nieco oszczędzić.

Trzy poduszki finansowe: chroniące od skutków utraty pracy i nieprzewidzianych wydatków…

Zdaniem Łukasza Tymoszuka, menedżera ds. kluczowych klientów Union Investment TFI, warto budować trzy poduszki finansowe jednocześnie.

– Pierwsza poduszka finansowa powinna być przeznaczona na nieprzewidziane zdarzenia. Kwota 2000–3000 zł powinna wystarczyć na pokrycie nieplanowanych wydatków, np. zakup nowej lodówki. Te pieniądze powinny być zgromadzone na koncie, do którego możemy sięgnąć w każdej chwili – mówi Łukasz Tymoszuk.

Druga poduszka finansowa ma zabezpieczyć nas przed utratą regularnych dochodów – w przypadku zwolnienia z pracy, wypadku albo choroby.

– Taka kwota powinna być równa minimum sześciu ostatnim pensjom. Oczywiście, nie jest łatwo wygospodarować z domowego budżetu taką sumę. Ale warto próbować budować to zabezpieczenie, kiedy tylko sytuacja na to pozwala. Finansowy bufor możemy tworzyć regularnie na przykład w funduszach inwestycyjnych o niskim poziomie ryzyka, czyli pieniężnych i obligacyjnych, lub na lokacie bankowej – tłumaczy Tymoszuk.

…oraz na emeryturę

Trzecia poduszka finansowa to pieniądze na emeryturę. Choć obecni 20- czy 30-latkowie nie myślą o tym na co dzień, szacunki są bezlitosne. Ich emerytura wynosić będzie ok. 30-40% ostatnich zarobków.

Pomóc w zebraniu pieniędzy na bezpieczną finansowo starość może Indywidualne Konto Emerytalne (IKE) albo Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE). W obu przypadkach, oprócz oszczędności, dostaniemy konkretne korzyści. Zyski będą zwolnione z „podatku Belki” (19-procentowy podatek od zysków kapitałowych), o ile z wypłatą pieniędzy poczekamy do osiągnięcia wieku emerytalnego.

– Ale to nie wszystko. Dodatkowo pieniądze wpłacane na IKZE są odliczane od podstawy opodatkowania, co zmniejsza podatek dochodowy płacony w każdym roku. Jeśli wykorzysta się cały tegoroczny limit wpłat, czyli nieco ponad 5000 zł, to przy rozliczeniu PIT można odzyskać nawet 1700 zł – wskazuje Tymoszuk.

W przypadku IKE i IKZE można wybrać w co i jak będą inwestowane nasze pieniądze. Wybór powinien zależeć od tego, jak wiele czasu zostało nam do osiągnięcia wieku emerytalnego.

Im mniej, tym bardziej profil powinien być bezpieczny. Wtedy można wybrać np. fundusze inwestujące w obligacje.

Im więcej, tym bardziej odważny może być. Wtedy warto stawiać na rozwiązanie oparte w dużej części na akcjach.

Każdy powinien wybrać metodę oszczędzania dla niego najlepszą. Najważniejsze, żeby w ogóle dokładać pieniądze. Poduszka finansowa w przyszłości na pewno się przyda.

Zobacz także