Podczas ćwiczeń NATO w Norwegii w pobliżu granicy z Rosją zakłóceniu uległ sygnał GPS. Stworzyło to zagrożenie dla lotnictwa cywilnego. Środki walki elektronicznej są coraz częściej stosowane, głównie przez państwo rządzone przez Władimira Putina. Wojna elektroniczna wisi w powietrzu.

Od 25 października do 7 listopada 2018 r miały miejsce w Norwegii ćwiczenia Sojuszu Północnoatlantyckiego Trident Juncture 2018. Na obszarze rozciągającym się od Morza Bałtyckiego aż po Islandię ćwiczyło 29 państw NATO, wraz ze Szwecją i Finlandią.

W tym samym czasie zakłóceniom na obszarze północnej Finlandii oraz Norwegii, w pobliżu granicy z Rosją, uległ system GPS, z którego korzysta również lotnictwo cywilne. Według norweskiego Ministerstwa Obrony, zakłócenia miały mieć miejsce między 16 października a 7 listopada na rosyjskim półwyspie Kola. W bezpośredniej bliskości łączą się granice Norwegii, Finlandii oraz Rosji. Czy to pierwsze oznaki tego, że nadchodzi wojna elektroniczna, którą rozpocznie Rosja?

Obszar ćwiczeń Trident Juncture 2018, źródło: Norweskie Siły Zbrojne

Rosyjskie elektroniczne zakłócanie

Pierwsze informacje ze strony fińskiej pojawiły się kilka dni po zakończeniu ćwiczeń. 11 listopada premier Juha Sipila stwierdził, że to prawdopodobnie Rosja była stroną zakłócającą.

„Wiem, że Rosja posiada takie zdolności” – powiedział Sipila.

Jego słowa zostały zdementowane przez stronę rosyjską kolejnego dnia.

Mimo to, podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych 16 listopada fiński minister spraw zagranicznych Timo Soini oświadczył:

Zakłócanie to poważna sprawa, która zagraża lotnictwu cywilnemu. Podejmiemy działania wobec Rosji, omówimy to i będziemy oczekiwać odpowiedzi”.

W związku z tym, na 19 listopada wyznaczono spotkanie ambasadora Rosji w Finlandii z fińskim sekretarzem stanu.

Fińskie doniesienia potwierdzają inne źródła. Na konferencji w Paryżu 11 listopada, Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział:

Widzimy, że cyber-zagrożenia, wojna elektroniczna oraz środki walki elektronicznej są coraz częściej używane w różnych operacjach, dlatego też traktujemy te kwestie bardzo poważnie”.

Ledwie dwa dni później norweski minister obrony Frank Bakke-Jensen powiedział Reutersowi:

„Mamy ten sam problem [jak Finlandia], uważamy, że może to być również część rosyjskich ćwiczeń”.

Pytana w listopadzie przez dziennikarzy Ann Kristin Salbuvik z norweskiego Ministerstwa Obrony, odpowiedziała:

„Elektroniczne zakłócanie wydaje się być stałym elementem działań szkoleniowych rosyjskich sił lądowych w ciągu ostatniego roku.”

Salbuvik odmówiła jednak spekulacji odnośnie celu tych działań.

Wyjątkowy premier, ostre oceny

Podstawy premiera Finlandii, aby wydawać tak ostre oświadczenia, wynikają nie tylko z pełnionej funkcji. Sipila jest również doświadczonym pilotem. Ponadto znany jest z tego, że w celu oszczędzenia pieniędzy podatników wynajmuje na swój koszt samoloty podczas oficjalnych podróży, które sam pilotuje. Usiadł za sterami, gdy leciał z Finlandii do stolicy Mongolii Ułan Bator na spotkanie Azja-Europa (trasa miała 5 tys. km) i na spotkanie przywódców UE w Bratysławie (1,4 tys. km).

W ocenie premiera Finlandii incydent z rosyjskim zakłócaniem będzie traktowany jako naruszenie fińskiej przestrzeni powietrznej. Sipila podkreśla również, że działania Rosji „zagrażały bezpieczeństwu lotniczemu zwykłych obywateli”

Jamie Shea, do niedawna pełniący funkcję Zastępcy Sekretarza Generalnego NATO ds. Nowych Wyzwań związanych z Bezpieczeństwem potwierdza tę opinię:

„Jedną rzeczą jest włamywanie się do telefonów żołnierzy [NATO, przez Rosjan – MH], ale blokowanie sygnału GPS, to co innego. Ma to bezpośredni wpływ daleko wykraczający poza wojsko, zagrażając bezpiecznej eksploatacji samolotów, statków oraz innych celów cywilnych. Przenosi to poziom zmagań ze zwykłego sondowania przeciwnika na wojnę hybrydową.”

Liczebność wojsk biorących udział w ćwiczeniach Trident Juncture 2018, źródło: Norweskie Siły Zbrojne

Kreml odpowiada: jesteśmy niewinni

Tymczasem Kreml odpiera fińskie zarzuty o celowym zakłócaniu sygnału podczas ćwiczeń Trident Juncture.

„Nic nie wiemy o możliwym zaangażowaniu Rosji w zakłócenia GPS. Istnieje tendencja do obwiniania Rosji za wszystkie grzechy śmiertelne, z reguły zarzuty te są bezpodstawne” – powiedział dziennikarzom rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.

Ziarnko do ziarnka i… Finlandia i Szwecja w NATO?

Zarówno Finlandia, jak i Szwecja nie są członkami NATO. Niemniej, oba kraje zdecydowały się wziąć udział w największych od zakończenia Zimnej Wojny ćwiczeniach NATO, które zakończyły się 14 listopada. Dołączyły tym samym do 29 członków Sojuszu, którzy przeprowadzili ćwiczenia w Norwegii. Jest to wyraźny znak, że Sztokholm i Helsinki również są zaniepokojone działaniami Moskwy.

Nie są to obawy bezpodstawne. Cztery lata temu głośnym echem odbiło „Polowanie na rosyjski okręt” u brzegów Szwecji, zaś fińskie służby we wrześniu 2018 roku dokonały przeszukania siedemnastu nieruchomości rozrzuconych na wyspach archipelagu Turku, w południowo-zachodniej Finlandii. Były one w posiadaniu spółki mającej niejasne powiązania z kapitałem rosyjskim. W efekcie tych działań pojawiają się głosy o możliwym przystąpieniu obu państw do Sojuszu Północnoatlantyckiego i porzuceniu polityki neutralności.