Przyszłe pola bitewne to nie będą tak naprawdę pola. To będą głównie ulice, budynki, kanały, dachy. Zaroi się na nich od żołnierzy wyposażonych w inteligentne karabiny i zbroje.

Obecnie, po raz pierwszy w historii ludzkości, ponad połowa ludzi żyje w miastach. Naukowcy przewidują, że widoczny od kilku dekad trend polegający na przeprowadzaniu się ze wsi do miast będzie kontynuowany. Głównym jego skutkiem jest pojawienie się mega-miast – takich jak Mexico City, Nowy Jork, Delhi, Tokio – które będą się rozrastać.

Gdy więc myślimy o przyszłych konfliktach zbrojnych – a takie z pewnością będą, nie łudźmy się że nie – musimy dojść do wniosku, że będą one przede wszystkim toczone w przestrzeni miejskiej.

Armie powinny szykować się do walk miejskich

Armie na całym świecie zaczynają się przygotowywać przede wszystkim do walki w miastach. W słynnej amerykańskiej akademii West Point już od dawna prowadzone są specjalne programy szkoleniowe, przygotowujące żołnierzy do walki na ulicach i w budynkach – udowadnia odcinek podcastu WSJ’s The Future of Everything zatytułowany „The Next Battlefield”.

– Wojska przez całe wieki były przygotowywane do walki na otwartej przestrzeni. Walka w miastach to coś zupełnie innego – podkreśla gen. Robert Brown, dowódca US Army Pacific w rozmowie z WSJ.

 

– Miasta są niesamowicie skomplikowaną areną działań. Walka w miastach wymaga zupełnie innego wyszkolenia i innej broni, niż walka na łonie natury, na otwartej przestrzeni – wtóruje mu John Spencer, szef Urban Warfare Studies w Modern War Institute.

Spencer wskazuje, że w tej chwili większość uzbrojenia nie jest przystosowana do walki w pomieszczeniach. Tymczasem, walka w mieście jest specyficzna, bo żołnierze są zdani przeważnie na siebie. Armie powinny więc myśleć o przekształcaniu swojego arsenału.

– Czołgi czy helikoptery nie wszędzie mogą wesprzeć piechotę. Poza tym manewrowanie helikopterem w mieście jest bardzo niebezpieczne, a on sam jest łatwym celem w miejskiej przestrzeni. To oznacza, że broń w którą wyposażona jest piechota, powinna mieć coraz większe pole rażenia, ale pozostać łatwa do przenoszenia – zwraca uwagę Spencer.

Pojawienie się Internet of Battle Things to kwestia czasu

Zapewne słyszeliście termin Internet Rzeczy (Internet of Things). Niektórzy eksperci nie mają wątpliwości, że powstanie też Internet of Battle Things – Internet Uzbrojenia czy też Internet Pola Bitwy. Termin ten wymyślił dr Alexander Kott, szef US Army Research Laboratory, który jest pewien, że sztuczna inteligencja (AI) będzie odgrywała coraz większą rolę na wojnach.

– Już za 10 lat pole bitwy będzie pełne przedmiotów, które będą porozumiewały się między sobą. Oczywiście, maszyny bojowe i broń będą stawały się coraz bardziej inteligentne, żołnierze będą musieli umieć odnajdywać się w tej rzeczywistości. Będzie rosła rola cyberzabezpieczeń, bo pojawią się próby hakowania albo zawirusowywania broni – wskazuje dr Kott.

Ćwiczenia w psychiatryku

Gen. Robert Brown zdradza, że US Army robi dużo, by przygotować swoich żołnierzy do walki w miastach. Przede wszystkim ćwiczą oni walkę miejską na specjalnych symulatorach.

Poza tym US Army zbudowało Muscatatuck Urban Training Center. Jest to poligon w stanie Indiana, który wykorzystuje pozostałości po szpitalu psychiatrycznym. Niedawno uruchomiono tam program szkoleniowy Cybertropolis, mający przygotować żołnierzy do walki w mieście z użyciem nowoczesnej techniki wojskowej.

Warto też zauważyć, że jeden z najsłynniejszych instytutów naukowych na świecie – SRI International z Doliny Krzemowej – zaczął zajmować się uzbrojeniem. Świadczy o tym chociażby fakt, że w marcu tego roku zorganizował wydarzenie Mad Scientist Bio Convergence and Soldier 2050 Conference, podczas którego naukowcy i wojskowi zastanawiali się nad tym, jak będzie wyglądał i funkcjonował żołnierz w 2050 roku.

wojny przyszłości
Plakatreklamujący Mad Scientist Bio Convergence and Soldier 2050 Conference

 

Przyszłe pola bitewne to nie będą tak naprawdę pola. To będą głównie ulice, budynki, kanały, dachy. Zaroi się na nich od żołnierzy wyposażonych w inteligentne karabiny i zbroje. Być może każdy z nich będzie miał drona do pomocy. To, co jeszcze kilka lat temu wydawało się scenerią filmu S-F, staje się powoli rzeczywistością. Dowódcy wojskowi na całym świecie powinni przygotowywać się do starć w miastach, inaczej ich armie mogą ponieść porażkę.