Uber podnosi przejrzystość rynku przewozów osobowych i ogranicza ryzyko nadużyć ze strony taksówkarzy – wynika z najnowszych badań naukowców.

Platformy cyfrowego pośrednictwa, takie jak Uber, przyczyniają się do wzrostu jakości usług i redukcji ryzyka nadużyć – przekonują Meng Liu z Washington University, Erik Brynjolfsson z MIT Sloan School of Management i Jason Dowlatabadi z Uber Technologies w artykule „Do Digital Platforms Reduce Moral Hazard? The Case of Uber and Taxis” (“Czy platformy cyfrowe redukują ryzyko nadużyć? Przypadek Ubera i taksówkarzy”). Tekst ukazał się na portalu amerykańskiego National Bureau of Economic Research.

Autorzy badania wyjaśniają, że platformy takie jak Uber posiadają niezwykle pożyteczne cechy i funkcje, takie jak możliwość oceniania usługodawcy (w Nowym Jorku około 73% kierowców Ubera jest ocenianych po kursie), monitoring wykonywanej usługi w czasie rzeczywistym, w dodatku są tanie.

uber
Rozkład ocen nowojorskich kierowców Ubera

Taksówkarz znaczy naciągacz

Mało tego, okazuje się, że taksówkarze są o wiele częściej skłonni do wydłużania trasy, niż kierowcy Ubera. Liu, Brynjolfsson oraz Dowlatabadi przeprowadzili badanie w tym zakresie. Sprawdzili, w jaki sposób poruszają się “uberowcy” i taksówkarze na dokładnie tej samej trasie.

Okazało się, że taksówkarze wydłużali trasę o średnio 7,5% dystansu w stosunku do kierowców Ubera. Różnica ta rosła znacząco, jeśli jechali z lotniska, a ich klientem był obcokrajowiec. Im dłuższa była zamówiona trasa, tym częściej pojawiały się nadużycia ze strony taksówkarzy.

Z badania wynika, że nie ma żadnych okoliczności łagodzących dla taksówkarzy. Ich maniera do nadkładania drogi nie brała się ani z przyzwyczajenia do danej trasy, ani z chęci omijania jakichś utrudnień czy korków. Mało tego, w godzinach szczytu mieli oni tendencje do wybierania tras prowadzących przez mosty z opłatami drogowymi, co wydłużało czas trwania podróży. Dlaczego? Dlatego, że w godzinach szczytu taryfa zmienia się z opartej na dystansie na opartą na… czasie trwania kursu!

uber
Udział kursów z opłatami drogowymi na wybranych trasach

Warto zwrócić uwagę, że klient korzystający z nieuczciwego przewoźnika ponosi nie tylko wyższe koszty finansowe (więcej płaci za kurs), ale traci też więcej czasu (z uczciwym przejechałby tę samą trasę szybciej). Z badania wynika, że korzystając z Ubera w Nowym Jorku w godzinach szczytu, klient średnio zaoszczędza 10 minut, w porównaniu do korzystania z taksówki.

Co ciekawe, generalnie na krótszych trasach i poza godzinami szczytu, taksówkarze potrafią jeździć szybciej od kierowców Ubera. Wygląda więc na to, że jeśli komuś zależy na szybkim pokonaniu krótkiej trasy poza godzinami szczytu, może zaryzykować korzystanie z taksówki.

uber
Uber kontra taxi – podstawowe wnioski z nowojorskiego badania
*najkrótsze zamówione trasy (10% ogółu)
**najdłuższe zamówione trasy (10% ogółu)

Uber – kierowcy też nie są święci

W badaniu pojawia się jeszcze jeden zaskakujący i wiele mówiący fakt. Otóż Liu, Brynjolfsson oraz Dowlatabadi doszli do wniosku – po obserwacji 1892 kierowców – że ci, którzy przesiadają się z taksówki na Ubera, przestają oszukiwać.

Z drugiej strony, z badania wynika, że kierowcy Ubera również potrafią wydłużać trasę, szczególnie wtedy, gdy mają kurs z lotniska w godzinach szczytu, a więc kiedy mają wyższą stawkę za pokonany dystans.

Badanie zostało przeprowadzone w Nowym Jorku, w II połowie 2013 roku i w I połowie 2016 roku. Przeprowadzone zostało na próbie kilkudziesięciu tysięcy kursów i kilkunastu tysięcy kierowców taksówek i Ubera. Próba jest więc spora i jak najbardziej wiarygodna.

Zobacz także: Uber zwiększa korki w miastach

Zobacz także