Mimo dobrej sytuacji w gospodarce, pod względem płatności Polska wypada gorzej, niże inne kraje Europy Wschodniej. Z raportu firmy Atradius wynika, że 39 proc. faktur B2B z odroczonym terminem płatności pozostaje nieuregulowanych w terminie.

Dla porównania w tym wypadku średnia dla krajów Europy Wschodniej to 36 proc. Do tego w ciągu nadchodzących 12 miesięcy 61,8 proc. polskich respondentów spodziewa się pogorszenia praktyk płatniczych.

Prawie 2/3 objętych badaniem firm odczuwa też zmiany legislacyjne w zakresie polityki fiskalnej – ich zdaniem zaostrzenie przepisów prawa i regulacje dotyczących podatku VAT, wpływają na płynność finansową klientów krajowych i tym samym przyczyniają się do opóźnień w płatnościach.

Mniejsze opóźnienia z zagranicy

W porównaniu z rokiem ubiegłym, odsetek przedsiębiorców zgłaszających opóźnienia w płatnościach zmniejszył się do poziomu 86 proc. To spadek o ponad 3 pkt. proc. Zmiana wynika przede wszystkim ze znacznego zmniejszenia opóźnień ze strony zagranicznych klientów biznesowych (82 proc. względem 89 proc. w 2017 r.). Niewiele zwiększył się za to odsetek krajowych płatności po terminie (90 proc. w porównaniu 89 proc. w roku ubiegłym). Tym samym odsetek zaległych faktur w sektorze B2B jest drugim najwyższym w Europie Środkowo-Wschodniej i przewyższa tegoroczną średnią w tym regionie (39 proc. w Polsce względem średnio 36 proc.).

Zatory płatnicze

Niestety, mimo polepszenia się sytuacji w krajach regionu i mniejszego odsetka niezapłaconych faktur w Europie Środkowo-Wschodniej, w Polsce niewiele się zmieniło względem roku ubiegłego. Co więcej, w tym roku procent zaległych faktur jest wyższy aniżeli skumulowana średnia w innych krajach i wyprzedza nas pod tym względem tylko Turcja z gigantycznym odsetkiem niezapłaconych faktur na poziomie 60 proc. Prawie 2/3 proc. respondentów stwierdziło, że brak terminowych płatności wpływał negatywnie na ich przedsiębiorstwo – powiedział Paweł Szczepankowski, dyrektor zarządzający Atradius w Polsce.

Ciągle w ogonie Europy Środkowo-Wschodniej

W 2018 roku średni wskaźnik cyklu regulowania należności (ang. Days Sales Outstanding, DSO) w Polsce wynosi około 75 dni, czyli o 13 dni mniej niż w roku ubiegłym. Pomimo spadku, jest on wciąż dużo wyższy niż średnia wartość w regionie, wynosząca 59 dni. Większość respondentów w Polsce, czyli dokładnie 61,8 proc., nie spodziewa się żadnych zmian w trendzie rozwoju wskaźnika cyklu regulowania należności w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Natomiast 20,8 proc. – przewiduje jego niewielki wzrost, a 10,6 proc. – lekki spadek.

Krajowi klienci B2B z Polski mają wyznaczone średnio 31 dni na zapłacenie faktury. To o jeden dzień więcej niż w roku 2017. Ponadto zagranicznym klientom B2B daje się średnio 32 dni na rozliczenie faktur – to z kolei o dwa dni mniej niż w roku 2017. Średni realny okres oczekiwania na zapłatę w Polsce zmniejszył się o jeden dzień i średnio wynosi 56 dni. Wartość ta jest bliska średniej w regionie – 55 dni.

Opóźnienia w branży trwałych dóbr konsumpcyjnych i budowlanej

W przypadku konkretnych branż, klienci B2B z branży dóbr konsumpcyjnych trwałego użytku należą do płatników najdłużej realizujących swoje zobowiązania. Głównym powodem opóźnień płatniczych w tej branży, średnio 27 dni, jest traktowanie przez nabywców nieterminowego regulowania faktur jako formy finansowania swojej bieżącej działalności. Tradycyjnie duże opóźnienia zanotowały również firmy z branży budowlanej – średnio 22 dni, a za główną przyczynę była podawana niewystarczająca dostępność funduszy.

Z naszych badań wynika, że przedsiębiorcy obawiają się kolejnych zmian legislacyjnych w obszarze podatkowym. Zaostrzenie przepisów prawa i regulacje dotyczących podatku VAT, według respondentów negatywnie wpływają na płynność finansową klientów krajowych i tym samym przyczyniają się do opóźnień w płatnościach – dodaje Paweł Szczepankowski, dyrektor zarządzający Atradius w Polsce. – Dodając do tego globalne ryzyka, jakie wiążą się m.in. z rosnącym amerykańskim protekcjonizmem czy zawirowaniami chociażby w Turcji, w dalszym ciągu istotne jest zabezpieczanie kontraktów z zagranicznymi kontrahentami, chociażby stosując przy tym ubezpieczenie należności. W ten sposób minimalizujemy potencjalne, nieprzewidziane straty przedsiębiorstwa, a także otrzymujemy wsparcie windykacyjne na całym świecie w razie problemów.

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii chce walczyć z zatorami płatniczymi

Wprowadzenie nowych uregulowań prawnych dotyczących rozliczeń między przedsiębiorcami zapowiedziała minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Uczciwy przedsiębiorca dostarcza towar lub usługę, wystawia fakturę, a następnie odprowadza podatek, a sam oczekuje – najdłużej dzisiaj w Europie – na wynagrodzenie za to, co dostarczył (…), terminy 190-dniowe nie są rzadkością, choć nie są one terminami ustawowymi. To właśnie duzi bardzo często w Polsce kredytują się u małych. Stąd propozycja ustawy o zatorach płatniczych, która w przyszłym tygodniu trafi do konsultacji społecznych i zachęcam gorąco do tego, aby swoje uwagi do tej ustawy złożyć – powiedziała minister.

Dodała, że podstawowym celem ustawy będzie wprowadzenie zasady, że przedsiębiorca płaci podatek dopiero wtedy, kiedy uzyska zapłatę za usługę lub towar dostarczony.

Zobacz także: IKE czy IKZE – 4 pytania do eksperta Union Investment TFI – jaki sposób oszczędzania na emeryturę wybrać