Lodówka czy telewizor łączą się coraz częściej z Internetem, tak jak komputer czy smartfon. Ale zazwyczaj nie są tak dobrze zabezpieczone. Wykorzystują to cyber-przestępcy. Jak utrudnić im działanie?

Internet Rzeczy jest postrzegany jako jedna z technologii przyszłości. Już teraz zaczyna być coraz powszechniej stosowany, m.in. w branży medycznej. Z szacunków firmy Cyber Securities Degrees wynika, że w tej chwili do sieci podłączonych jest już około 14 mld urządzeń.

Pod terminem Internetu Rzeczy kryją się po prostu przedmioty posiadające stałe połączenie z globalną siecią. Urządzenia te – najczęściej jest to sprzęt AGD i RTV, jak lodówki, termostaty, telewizory, routery, kamery, drukarki – są zdolne do gromadzenia, przetwarzania i wymieniania oraz udostępniania danych, także o właścicielu, jego potrzebach, jego zachowaniach.

W teorii, Internet Rzeczy ma sprawić, by w przyszłości żyło się jeszcze łatwiej, niż teraz. Któż nie chciałby, aby jego lodówka robiła za niego zakupy w sklepie internetowym?

Internet Rzeczy hakowanie

Termostat może posłużyć do niecnych celów

Problem w tym, że środowisko internetowe jest o wiele mniej bezpieczne, niż jeszcze kilka lat temu. Rośnie lawinowo liczba cyberprzestępstw, o czym więdzą najlepiej instytucje finansowe. Urządzenia domowe posiadające wrażliwe dane o właścicielu mogą być wdzięcznym obiektem do zhakowania.

Tego rodzaju przestępstwa stają się codziennością. Jeśli byłoby inaczej, amerykańskie FBI nie publikowałoby regularnie publicznych ostrzeżeń przed Internetem Rzeczy. Pierwsze takie ostrzeżenie ukazało się w 2015 roku, drugie kilka tygodni temu.

Jeśli twój termostat albo lodówka zostanie zhakowana, cyber-przestępcy mogą ją wykorzystać jako pośrednika do niecnych celów, takich jak:

  • rozsyłanie spamu;

  • przeszukiwanie Internetu;

  • prowadzenie oszustw w sieci (typu click-bait);

  • kupowanie i sprzedawanie w sieci towarów, którymi obrót jest nielegalny;

  • zbieranie danych wrażliwych w celu osiągnięcia korzyści finansowej (np. numery kont bankowych, hasła).

Jak się bronić przed cyber-przestępcami atakującymi poprzez Internet Rzeczy

Z pewnością przeciętny obywatel nie chce, aby jego sprzęty domowe zostały użyte do popełniania przestępstw. Co więc powinien zrobić, jak się zabezpieczyć przed takim niebezpieczeństwem?

Po pierwsze, powinien zastanowić się, czy nie dostrzega dziwnych zjawisk odnośnie jego sprzętów, które mają dostęp do Internetu. Czy nie działają wolno, niewłaściwie? Czy domowe wifi jest tak samo sprawne, jak w przeszłości? Czy rachunek za Internet nie jest podwyższony?

Po drugie, właściciel urządzeń łączących się z siecią powinien jak najczęściej:

  • wyłączać je, lub resetować;

  • aktualizować oprogramowanie antywirusowe i skanować nim urządzenia;

  • zmieniać hasła i kody;

  • ustawiać firewall w lokalnej sieci;

  • odizolować urządzenia Internetu Rzeczy od głównej domowej sieci, z którą łączy się komputer czy smartfon;

  • kupować tylko takie urządzenia, które mają gwarancje odpowiednich zabezpieczeń od producenta.

Większość użytkowników lodówki czy telewizora łączących się z Internetem nie przywiązuje wielkiej wagi do zabezpieczenia tego sprzętu w taki sposób, jak zabezpiecza swojego laptopa czy smartfona. To błąd, na który czekają cyber – przestępcy. Warto o tym pamiętać, by cieszyć się w pełni lodówką robiącą zakupy.