Uber nie tylko nie zmniejsza korków w miastach, ale je wręcz powoduje. Powód? Ludzie często zamawiają Ubera zamiast skorzystać z transportu publicznego albo roweru.

W latach trzydziestych amerykański urbanista Robert Moses co rusz budował autostrady i mosty, aby złagodzić korki w Nowym Jorku. Ale za każdym razem wynik był taki sam: jeszcze większy tłok na drogach.

Osiemdziesiąt lat później eksperci branży transportowej obserwują podobne zjawisko, tym razem związane z najnowszą miejską innowacją na świecie: usługami kojarzenia pasażerów z kierowcami, w których specjalizuje się m.in. Uber.

Uber zamiast metra

Według nowych, zakrojonych na szeroką skalę badań, Uber i jego mniejsi rywale jak Lyft „zatykają” duże amerykańskie miasta. Nie tylko nie łagodzą korków, ale ruch z ich udziałem może być nawet większy niż w przypadku, gdyby kierowcy korzystali z własnych samochodów.

Powód? Ludzie często zamawiają Ubera zamiast korzystać z transportu publicznego, roweru albo po prostu spaceru. Zwykle nie wybierają pomiędzy zamówieniem Ubera, a jazdą własnym samochodem.

Inaczej niż zakładano

Do tej pory urbaniści liczyli, że współdzielenie samochodów przełoży się na niższy ruch – na drogach będzie mniej aut i w efekcie miasta będą bardziej przyjazne dla pieszych oraz mieszkańców.

Tymczasem Bruce Schaller, były zastępca komisarza ds. Transportu w Nowym Jorku wylicza w specjalnym raporcie, że liczba pasażerów w USA rośnie – w zeszłym roku o 37 proc., do 2,6 miliarda osób. Rośnie też ilość przejechanych przez nich kilometrów.

Z pojazdami autonomicznymi będzie jeszcze gorzej

Schaller zaznacza, że na początku Uber i inne tego typu firmy nie zwiększały natężenia ruchu w miastach. Jednak dziś są źródłem przeciążenia. Urbaniści miejscy zwracają uwagę, że nikt nie spodziewał się takiego popytu wśród konsumentów na usługi typu Uber. Miasta były nieświadome gwałtownego rozwoju firm zajmujących się współdzieleniem pojazdów.

Schaller zakwestionował też optymizm większości ekspertów zajmujących się transportem wobec poglądu, że autonomiczne samochody zmniejszą korki. Jego zdaniem będzie jeszcze gorzej niż z Uberem – miasta sta się tak zatłoczone, ludzie coraz częściej będą ich unikać.

Zobacz także: Fale mogą dać tanią energię krajom z dostępem do morza. Brazylijska elektrownia morska daje przykład

Zobacz także