Podwodne spawanie to jedna z najniebezpieczniejszych prac, choć może nie z powodów, o których myślisz. To potrzebne i dobrze płatne zajęcie.

Pod wodą niemal wszystko jest przeciwko tobie. Ciśnienie wywierane na ciało rośnie wraz z głębokością. Chmury pęcherzyków zasłaniają pole widzenia utrudniając wykonywanie każdego zadania.

Pomimo niebezpieczeństw tysiące osób biorą na siebie odpowiedzialność spawania podwodnych konstrukcji. Zajmują się naprawą rurociągów, przybrzeżnych platform wiertniczych, statków, tam, śluz, elektrowni. I to tylko kilka przykładów.

Podwodne spawanie na sucho

Spawanie dwóch metalowych elementów znajdujących się pod wodną wiąże się z koniecznością poświęcenia dużej uwagi bezpieczeństwu. Istnieje kilka sposobów, by spawacz mógł wykonać swoje zadanie.

W większości przypadków – i to najwygodniejsze rozwiązanie – stosuje się tzw. system suchej komory. Jak to działa? Tymczasowe komory zapobiega przedostawaniu się wody do obszaru roboczego. Komory mogą pomieścić nawet do trzech spawaczy naraz, a ekipa naziemna konsekwentnie wymienia powietrze w środku. Kabiny są pod ciśnieniem, aby zminimalizować skutki choroby ciśnieniowej.

Podwodne spawanie na mokro

Alternatywą jest spawanie na mokro. To praktyka stosowana głównie w ostateczności, gdy do miejsca prac trudno dotrzeć, albo trzeba działać szybko.

 


Minusy?
Spawanie na mokro przynosi dodatkowe ryzyko zbyt szybkiego chłodzenia wodą, co zwiększa ryzyko pękania spawu. Spawanie na mokro wymaga działania w trudnych warunkach często głęboko pod wodą, z minimalną widocznością. Miejsca, w których spawacze pracują bywają bardzo ciemne i bardzo zimne. Najczęściej technikę tę stosuje się w nagłych sytuacjach, albo jako rozwiązanie tymczasowe.

„Delta P” – groźna różnica ciśnień

Używanie energii elektrycznej pod wodą wydaje się niezwykle niebezpieczne. Owszem – jest. Ale największe zagrożenia dla spawaczy – nurków leżą gdzie indziej.

Jednym z nich jest tzw. „Delta P” – zjawisko wiążące się z różnicą ciśnień. Stanowi ono śmiertelne niebezpieczeństwo, nurek może po prostu utonąć.

Różnice ciśnień występują, gdy przecinają się dwa zbiorniki wodne, każdy z innym poziomem wody. Mechanizm działania „Delta P” pokazuje poniży film.




Kluczem do sukcesu w przypadku
spawania na mokro są właściwe przygotowania i zachowanie środków ostrożności. Doświadczenie, umiejętności techniczne i siła fizyczna to dodatkowe cechy, których potrzebuje nurek – spawacz. Jeśli procedury bezpieczeństwa nie są rygorystycznie egzekwowane, najprawdopodobniej dojdzie do śmiertelnych wypadków.

Zobacz także: Fale mogą dać tanią energię krajom z dostępem do morza. Brazylijska elektrownia morska daje przykład

Przyszłość podwodnego spawania – nieprędko zrobią to roboty

Dzięki zaawansowanym technologiom w zakresie robotyki wprowadzane są ulepszenia w celu ochrony podwodnych spawaczy. Dziś zajęcie to pozwala ludziom utrzymać kluczowe komponenty konstrukcji ważnych dla wielu branż na całym świecie. Dopóki wysoce zaawansowane roboty nie zdołają wykonać zawiłych zadań wymagających zręczności człowieka, podwodni nurkowie będą nadal potrzebni.

Praca trudna, ale dobrze płatna

Jest to praca trudna fizycznie i psychicznie, ale pomaga utrzymać technologie, na których opiera się dziś świat. Nurkowie spawacze mogą liczyć na bardzo wysokie zarobki. Może to być nawet ponad 1000 dolarów za dzień pracy.

Jeśli chcesz rozpocząć karierę podwodnego spawacza w USA musisz uzyskać certyfikat i odpowiednie przeszkolenie. Certyfikaty wystawia tam American Welding Society. Istnieją też specjalne płatne szkoły nurkowania, które pomagają w nauce tego trudnego zawodu. Poniżej film opublikowany przez jedną z nich.

 

 

Zobacz także: Stolarz łączy drewno w meblach za pomocą misternej japońskiej metody