Ponad połowa czołgów w naszej armii pochodzi z lat 70. ubiegłego wieku. Najnowocześniejsze są pozyskane od Niemców Leopardy 2. Żadna z tych konstrukcji nie ma potencjału modernizacyjnego sięgającego poza rok 2030. Projekty – Anders i PL-01 Concept – nie są realizowane. Przyszłość polskich wojsk pancernych jest niejasna.

Polska armia obecnie posiada nieco poniżej 1000 czołgów. Niemniej, ponad 500 z nich to T-72, konstrukcja pamiętająca jeszcze siódmą dekadę ubiegłego wieku.

 

 

 

Kolejne 232 sztuki to opracowana na początku lat dziewięćdziesiątych polska modernizacja T-72, znana jako PT-91 Twardy. Jego produkcję zakończono na początku XXI wieku.





Najnowocześniejszy jest pozyskany od Niemców Leopard 2, w liczbie 247 sztuk.

 

 

 

Żadna z posiadanych przez Polskę konstrukcji nie ma potencjału modernizacyjnego sięgającego poza rok 2030.

Krajowe projekty Anders i PL-01 Concept nie zostały zrealizowane

W Polsce są prowadzone prace badawczo-rozwojowe w zakresie bojowych pojazdów gąsiennicowych. Wielozadaniowa Platforma Bojowa „Anders” była projektem zunifikowanej rodziny gąsienicowych wozów opancerzonych, przedstawionym w 2010 roku.

 

 



Kolejny to przedstawiony 5 lat temu projekt wozu wsparcia bezpośredniego „PL-01 Concept”, efekt współpracy gliwickiego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Urządzeń Mechanicznych OBRUM z brytyjskim BAE.





Oba projekty nie zostały jednak zrealizowane. W ocenie dziennikarzy branżowych Polsce brak jest potencjału do samodzielnego stworzenia czołgu.

Przyszłość polskich wojsk pancernych jest niejasna

Obecnie przyszłość polskich wojsk pancernych jest niejasna. Polski MON w maju 2017 zakończył program wozu wsparcia bezpośredniego Gepard i jednocześnie uruchomił procedurę zakupu nowych czołgów. Widoczny jest w tym wymiarze potencjał do współpracy międzynarodowej, co w maju tego roku potwierdził wiceminister Szatkowski mówiąc: „jesteśmy zainteresowani udziałem w europejskim projekcie czołgu nowej generacji, i otwarcie komunikujemy to sojusznikom”. Czy tak się stanie – czas pokaże.

Drastycznie spadła liczba czołgów e UE

Pewnym pocieszeniem pozostaje to, że Polska przykłada większą wagę do sił pancernych niż inne państwa Europy, jak i naszego regionu. Podczas gdy redukcje w liczbie czołgów w Czechach i Słowacji po 1989 roku sięgnęły 98%, w Polsce ich liczba spadła jedynie o 60%. Liczba czołgów w państwach członkowskich UE systematycznie spadała w ostatnich latach, z 15 000 w roku 2000 do zaledwie 5 000 obecnie.

Zobacz także: Europejski Czołg Podstawowy. Połączenie mocnych stron niemieckiego Leoparda i francuskiego Nextera