Pensje minimalne naukowców wzrosną średnio o ok. 800 zł. Wzrost wynagrodzeń odczują najbardziej adiunkci, asystenci, lektorzy, instruktorzy i obecni wykładowcy. Doktoranci będą otrzymywać 2350 zł brutto, a po przejściu ewaluacji w połowie studiów – 3632 zł brutto. Nie będzie zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn ani „profesur ERC”. Ewaluacji podlegać będą najlepsze cztery publikacje każdego pracownika – to tylko część zmian założeń nowej ustawy o szkolnictwie wyższym.

O założeniach tzw. ustawy 2.0 (nazywanej też konstytucją dla nauki) pisaliśmy, kiedy pierwszy raz trafiała na sejmową wokandę. Od tamtej pory – częściowo w odpowiedzi na protesty środowiska i poprawki zgłoszone przez posłów PiS – w projekcie wprowadzono modyfikacje. Przyglądamy się najważniejszym zmianom, które ma wprowadzić w polskiej nauce ustawa 2.0.

Ustawa o szkolnictwie wyższym 2018 – wyższe pensje pracowników naukowych

1 stycznia 2019 roku ma wejść w życie rozporządzenie MNiSW, będące częścią Konstytucji dla Nauki, dzięki któremu blisko 50 proc. nauczycieli akademickich w uczelniach publicznych otrzyma podwyżki wynagrodzeń. Pensje minimalne wzrosną średnio o około 800 złotych. Wzrost wynagrodzeń odczują najbardziej adiunkci, asystenci, lektorzy, instruktorzy i obecni wykładowcy. Niezależnie od wzrostu płacy minimalnej, w przyszłym roku rząd przewiduje wzrost wynagrodzenia dla wszystkich wykładowców akademickich.

Od początku 2019 r. profesorowie mają zarabiać co najmniej 6410 złotych brutto
Od początku 2019 r. profesorowie mają zarabiać co najmniej 6410 złotych brutto

 

Od początku 2019 r. profesorowie będą zarabiać co najmniej 6410 złotych brutto. Co ważne, pojawi się nowa, dydaktyczna ścieżka do zostania profesorem uczelni – nie będzie przy niej wymagana habilitacja.

Ustawa o szkolnictwie wyższym 2018 – 2350 zł brutto dla doktorantów

Poprawi się też sytuacja materialna doktorantów. Będą oni otrzymywać stypendium w wysokości 2350 zł brutto, a po przejściu ewaluacji w połowie studiów – 3632 zł brutto. Wzrośnie też ich pozycja we wspólnocie akademickiej – nie będą już (nawet formalnie) studentami trzeciego stopnia. „Doktorant stanie się bardzo ważnym członkiem naszej społeczności – musimy o nich dobrze zadbać. Jeżeli nie przejdą ewaluacji to oni stracą czas, a my pieniądze” – mówiła na niedawnym spotkaniu poświęconym ustawie Prorektor ds. rozwoju – prof. UW dr hab. Anna Giza-Poleszczuk. Zmiany w finansowaniu mają sprawić, że poprawi się, obecnie bardzo słaba, proporcja obronionych doktoratów do tych rozpoczętych .

Ustawa o szkolnictwie wyższym 2018 – wycofane zapisy o wieku emerytalnym

Z niektórych zapowiadanych zapisów ustawy 2.0 twórcy musieli się wycofać. Należy do nich zrównanie do 65 lat wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn zatrudnionych na uczelniach. Tę zmianę odrzucono po interwencji minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, lecz niektórzy eksperci twierdzą, że niski wiek emerytalny (60 lat) penalizuje kobiety, które będą ‘wypychane’ z uczelni. Tak niski wiek emerytalny ma szczególne znaczenie w Polsce, gdzie wiek uzyskania profesury jest bardzo późny – powyżej 50 lat.

Ustawa o szkolnictwie wyższym 2018 – zrezygnowano z tzw. „profesur ERC”

Zrezygnowano też z kontrowersyjnych tzw. „profesur ERC”. Pomysł zakładał, że osoby, które uzyskały prestiżowe międzynarodowe granty np. ERC będą miały znacznie ułatwioną ścieżkę do habilitacji i profesury. Pomysł został storpedowany przez część środowiska naukowego i niektórych posłów PiS, którzy – jak twierdzą komentatorzy – obawiali się wpływu zagranicznych ciał na proces awansowania naukowców w Polsce. Wreszcie, złagodzono zapisy o radzie uczelni. W pierwszej wersji projektu to ciało, złożone w większości z osób spoza uczelni miało pełnić istotną funkcję w zarządzaniu szkołą wyższą. W obecnej propozycji ustawy jego rola została ograniczona do doradczej, a osoby spoza uniwersytetu nie mogą stanowić więcej niż 50% składu.

Ustawa o szkolnictwie wyższym 2018 – ewaluacji podlegać będą najlepsze cztery publikacje każdego pracownika

Minister Gowin podkreślał, że celem ustawy jest wprowadzenie projakościowych rozwiązań w polskich szkołach wyższych. To oznacza między innymi zmiany w ewaluacji naukowców. Dotąd w ramach tak zwanej „parametryzacji” ewaluowano jednostki w ramach uczelni (np. wydziały) na podstawie ich najlepszych osiągnięć (w tym publikacji pracowników). W efekcie, często kilkoro wybijających się pracowników „wyrabiało” ocenę całej jednostki. Odtąd ewaluowane będą dziedziny (czyli np. wszyscy socjologowie razem, niezależnie od tego na jakim wydziale pracują), zaś ewaluacji podlegać będą najlepsze cztery publikacje każdego pracownika w badanym okresie (najbliższy to 2017-2020). To sprawi, że wszyscy pracownicy naukowi będą musieli publikować regularnie i w wysokiej klasy czasopismach.

Ustawa o szkolnictwie wyższym 2018 – kierunki studiów prowadzone przez uczelnie a nie wydziały

Do tej pory to jednostki naukowe (wydziały, instytuty, katedry) prowadziły kierunki studiów. Dochodziło przez to często do „dublowania” kierunków – wydziały konkurowały więc o studentów między sobą. Z drugiej strony problematyczne było tworzenie interdyscyplinarnych kierunków, na których wykładaliby naukowcy z różnych wydziałów. Ten problem zostanie rozwiązany przez nową ustawę, która określa, że kierunki mogą prowadzić uczelnie jako całość, bez konieczności powoływania specjalnych jednostek. Podobnie będzie ze szkołami doktorskimi, które będą obejmowały przynajmniej dwie dyscypliny i tworzone będą na poziomie uniwersytetu.

Ustawa o szkolnictwie wyższym 2018 – dodatkowe 3 mld zł na badania

Rządowy projekt przewiduje, że uczelnie publiczne otrzymają dodatkowe 3 mld zł w obligacjach skarbu państwa, które trafią do uczelni w całej Polsce. Pieniądze te mają być przeznaczone na inwestycje. Dodatkowo, przyszłoroczny budżet przeznaczony na szkolnictwo wyższe zostanie zwiększony o 700 mln złotych. Ta suma ma być waloryzowana co roku w całości, tak że – jak zapowiada ministerstwo – w ciągu 10 lat można się spodziewać dodatkowego wpływu 47,5 mld zł do systemu nauki i szkolnictwa wyższego.

Ustawa o szkolnictwie wyższym 2018 – ruszają think tanki na uczelniach

Nowa ustawa o szkolnictwie wyższym wprowadza wiele nowych regulacji, ale część kwestii pozostawia też w gestii uniwersytetów. Uczelnie mogą zdecydować m.in. o wewnętrznej strukturze (podział na wydziały), procedurach związanych z przyznawaniem stopni naukowych czy podziale władzy między organami uczelni – Rektorem, Senatem i Radą Uczelni. Chociaż Ustawa 2.0 jeszcze nie została przegłosowana (najbliższe obrady 4 lipca 2018), niektóre uczelnie już prowadzą wewnętrzną debatę nad sposobem implementacji zmian w ramach instytucji. Przykładowo, Uniwersytet Warszawski powołał specjalne zespoły, tzw. think tanki, które przygotowują wewnętrzne ekspertyzy i rekomendacje w czterech obszarach: szkół doktorskich, modelu kształcenia, organizacji i struktury uczelni i wyłaniania władz UW.

Ustawa o szkolnictwie wyższym 2018 – opinie środowiska wciąż podzielone

Tymczasem środowisko naukowe wciąż jest podzielone. W wielu miastach w czerwcu odbyły się protesty studentów, którzy uważają, że ustawa jest zamachem na tradycyjny etos naukowy, autonomię uczelni i próbą wprowadzenia w badaniach bezlitosnej konkurencji na wzór rynkowy. Dr hab. Łukasz Niesiołowski-Spanò, przedstawiciel ruchu Obywatele Nauki, oraz dyrektor Instytutu Historycznego UW komentował dla portalu Nauka w Polsce:

Jeśli spytać, czy ustawa przyniesie skutki dobre, czy złe – to odpowiem dopiero, kiedy zobaczę rozporządzenia ministerstwa oraz budżet na co najmniej trzy kolejne lata. Wtedy wiadomo będzie, czy ta zmiana ustrojowa przyniesie dobre, czy złe efekty. Przy niezwiększonym budżecie i złych rozporządzeniach ministra możliwe są większe straty, niż zyski: straty wynikające z chaosu, który powstanie na uczelniach. Może być tak, że uczelnie z powodu braku pieniędzy, będą wprowadzać oszczędności, które odbiją się nie na tym, na czym powinny”. 

Zobacz także