Elon Musk bierze na siebie zbyt dużo i zaczął popełniać błędy biznesowe i wizerunkowe – takie głosy pojawiają się coraz częściej w środowisku amerykańskich analityków i dziennikarzy. Czy Musk zmienia się z wizjonera w „jeźdźca bez głowy”?

Elona Muska chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. To biznesman i wizjoner, sypiący na prawo i lewo innowacyjnymi pomysłami, posiadacz majątku szacowanego na 19,7 mld USD. Do niedawna uchodził za niemalże cudotwórcę świata nowych technologii.

Nic dziwnego, skoro od momentu debiutu na nowojorskiej giełdzie do połowy 2017 roku jego spółka Tesla – skupiająca się głównie na produkcji aut elektrycznych – urosła na wartości o niemal 2 000%! W czerwcu i we wrześniu ubiegłego roku za 1 akcję Tesli trzeba było zapłacić niemal 400 USD.

Zobacz także: Elon Musk i jego majątek, który od początku 2017 r. wzrósł aż o 80 proc. W co inwestuje założyciel Tesla Motors?

Morgan Stanley: Tesla to obecnie  niezwykle ryzykowna inwestycja

Problem w tym, że od tamtego czasu klimat wokół Tesli zaczął się psuć. Niektórzy analitycy zwracają uwagę, że przyczynia się do tego sam Musk. Od połowy września wycena Tesli poszła w dół o 24,4%.

– Tesla to obecnie spółka o niezwykle wysokim ryzyku inwestycyjnym – stwierdzili kilka dni temu analitycy Morgan Stanley.

Notowania spółki Tesla – 3 lata. Źródło: MarketWatch

Utrzymują oni rekomendację „neutralnie” dla najważniejszej spółki Muska, ale podkreślają, że najbliższe trzy miesiące będą kluczowe dla jej dalszej przyszłości. Według nich, Tesla nie będzie w stanie wywiązać się z obietnicy osiągnięcia produkcji 5 000 sztuk tygodniowo modelu 3 w II kwartale br. – może to być możliwe dopiero w IV kwartale. (Pod koniec I kwartału Tesla produkowała tygodniowo około 20 000 aut.)

– Tesla wciąż nie udowodniła, że będzie się mogła stać producentem aut na masową skalę – zwrócił uwagę Charley Grant, dziennikarz Wall Street Journal, w odc. 62 podcastu Adventures in Finance.

– Koszty zadłużenia zaczynają poważnie obciążać wyniki finansowe Tesli. To zaczyna być niebezpieczne zjawisko – zwrócił uwagę Mark Spiegel, analityk Stanphyl Capital, we wspomnianym podcaście.

– Tesla z jednej strony dynamicznie się rozwija, ale z drugiej nie generuje takich przychodów, które zapewniłyby jej pełną niezależność od zastrzyków kapitału od inwestorów zewnętrznych. Jeśli to się nie zmieni, wcześniej czy później inwestorzy przestaną wierzyć w tę spółkę – podkreśla Charley Grant.

– Nie wykluczamy też, że Tesla niedługo będzie potrzebować dokapitalizowania kwotą 2,5 mld USD. Poza tym, staje się ona powoli spółką „zbyt dużą, by upaść” – napisali analitycy Morgan Stanley w raporcie.

Wyniki finansowe spółki Tesla (mld USD)

 

2015

2016

2017

przychody

4,0

7,0

12,0

zyski

-0,9

-0,7

-2,0

EBITDA

-0,3

0,3

-1,7

    

Źródło: MarketWatch

 

Czy Elon Musk bierze na siebie zbyt dużo?

Według niektórych analityków, Tesla może mieć problemy z powodu zachowań swojego prezesa i właściciela, czyli Elona Muska.Charley Grant, dziennikarz Wall Street Journal zwraca uwagę, że w ostatnich miesiącach doszło do serii dziwnych rozstań z firmą Tesla.

– Odeszli doświadczeni menedżerowie ze stanowisk CFO, CAE. Pytanie, czy to wynik jakichś nieporozumień z właścicielem – zastanawia się Grant.

Poza tym, zdaniem Granta, Musk angażuje się w zbyt dużą liczbę projektów.

– Musk rozwija spółkę kosmiczną Space X, projekt Neuralink i kilka mniejszych biznesów. Nawet wybitnie zdolny człowiek raczej nie powinien dawać rady z prowadzeniem więcej niż jednej spółki giełdowej tej wielkości, co Tesla. Uważam, że Musk jest przeciążony, bierze na siebie zbyt dużo – podkreśla Grant.

Jakby tego było mało, Musk potrafi czasami zachować się nieodpowiedzialnie. Pokazał to, gdy 1 kwietnia zażartował na Twitterze, że Tesla zbankrutowała. Zrobił to po tym, jak marzec okazał się jednym z najgorszych miesięcy w historii firmy… Ten żart został powszechnie potępiony przez środowisko analityczne i biznesowe, jako skrajnie nieodpowiedzialny.

 

To wszystko powoduje, że środowisko biznesowe coraz częściej i coraz głośniej rozmawia o ewentualnym bankructwie Tesli. Po Twitterze zaczął krążyć wykres, porównujący Teslę do upadłej 17 lat temu spółki energetycznej Enron, która fałszowała wyniki finansowe.

Atmosfera wokół Tesli gęstnieje. Firma jest nierentowna, a jej właściciel Elon Musk zaczyna być przez niektórych obserwatorów postrzegany zupełnie inaczej, niż do tej pory: nie jako wizjoner, ale jako nieodpowiedzialny „jeździec bez głowy”. Jednocześnie, powiązanie Tesli z całym ekosystemem biznesowym USA staje się coraz ściślejsze. Robi się ciekawie – ale nie dla akcjonariuszy i obligatariuszy Tesli…

Zobacz także: Najlepsze cytaty Elona Muska, założyciela spółki Tesla i SpaceX