– W przypadku potyczki z dużym koncernem na dwa takie same napoje, nasze szanse rynkowe są małe. Ale jeśli chodzi o konkurowanie na sprawność, innowacyjność i szybkość wprowadzenia produktów na rynek – wygrywamy – mówi Dariusz Polinceusz, prezes Excellence, polskiego producenta syropów, wody Strykowianka i napojów Bazil i Ale Chia.

– Wyobraźmy sobie firmę produkującą gazowane napoje z dużą czerwoną etykietą z białym napisem. U niej wdrożenie nowości to nie jest prosty temat z wielu przyczyn. Oczywiście, gdy już zatwierdzą procedury, machina miażdży, to co napotyka na drodze – dodaje.

Wojciech Matusiak: Półki w sklepach uginają się od różnych napojów. Co wybierają klienci?

Dariusz Polinceusz*: Konsumenci są coraz bardziej wymagający, coraz bardziej wyedukowani. Coraz bardziej widać generację smart, więc tym bardziej cieszę się z rozmowy z Państwa portalem. I choć często słyszy się w branży, że klienci stali się kapryśni, to my traktujemy zmianę jakościową na rynku klienta (szczególnie młodsze pokolenia) jako szansę. Przed świadomymi producentami stoi duże pole do popisu. Konsument nie pozwala nam się nudzić, trzeba go cały czas zaskakiwać i przekonywać, że jest naszym oczkiem w głowie. Kreatywność i jakość oraz walory zdrowotne są tu kluczem. Zastanówmy się, po co sami chętniej sięgamy – po sok, napój prozdrowotny, wodę czy po oranżadę ze sztucznymi barwnikami i konserwantami? Nie trzeba studiować raportów rynkowych, wystarczy spojrzeć na półki w sklepach.

Co więcej, zdecydowanie skrócił się czas żywotności produktów. Jeśli wprowadzony na rynek napój nie zostanie wspomożony np. działaniami marketingowymi, zmianą opakowania, albo nie zostanie przeprowadzona korekta składu, to już po około 2 latach zaczyna przygasać. Jeszcze 4-5 lat temu żywotność produktów była wyraźnie dłuższa.

Jakie są trendy?

Zdecydowanie widać dynamicznie rosnące zainteresowanie żywnością funkcjonalną, tzw. super food czy certyfikowaną żywnością ekologiczną. W rezultacie przykładowo rok temu wprowadziliśmy napoje wzbogacone o nasiona chia. Następnie stworzyliśmy linię napojów z nasionami bazylii – Bazil, które w pierwszej kolejności są do kupienia na stacjach BP.

Dariusz Polinceusz

Mamy wiele pomysłów na kolejne napoje z ciekawymi nasionami, których na szczęście na świecie nie brakuje. To produkty z nurtu zdrowego odżywiania. Tego oczekują ostatnio klienci – nowości, ale takich, które pochodzą z natury. Na przykład napojów z ekstraktami roślinnymi pochodzącymi z bardziej lub mniej egzotycznych stron świata.

Konkurencja w tym segmencie jest duża?

Tak. Ale jeśli chodzi o napoje z nasionami jesteśmy najlepsi. Podobnie w segmencie syropów jesteśmy adresem pierwszego wyboru, produkując zarówno pod marką własną Monzini, jak również pod markami wszystkich liczących się sieci handlowych.

Karty rozdaje zagranica, czy polscy producenci?

Rynek napojów jest mocno podzielony. Część naszej konkurencji ma udział zagranicznych funduszów inwestycyjnych albo kapitału zagranicznego. Są również firmy tylko z kapitałem zagranicznym lub tylko polskim. Excellence to firma w całości z polskim kapitałem i jesteśmy z tego dumni.

Łatwo się walczy z wielkimi zagranicznymi korporacjami?

Przy naszej relatywnie niedużej wielkości ważna jest szybkość działania, innowacyjność, sprawny dział badań i rozwoju, który w miarę pojawiania się nowych trendów szybko zadziała. My też możemy kreować nowe trendy, ale oczywiście w mniejszej skali, niż mogą to duże koncerny. Musimy być od nich szybsi. Koncern jest jak duży okręt – jeśli ma już na pokładzie ładunek, nic go nie zatrzyma. Jeśli zacznie produkować, to będzie to robił znacznie szybciej i taniej niż mała firma. To zupełnie inne efekty skali.

Jeśli chodzi o dobre pomysły i błyskawiczną ich realizację, to na pewno jest to naszym wyróżnikiem. Jesteśmy w stanie szybko reagować i wdrażać nowe produkty. Tu warto się pochwalić, że zatrudniamy bardzo sprawnych i kreatywnych pracowników działu R&D. Firma mocno zainwestowała w wyposażenie laboratorium, jak również inwestuje w szkolenia kadry. To najlepsza droga do sukcesu w innowacjach.

Ile czasu zajęło opracowanie receptury napój z zawieszonymi ziarnami?

Około 1,5 roku łącznie z badaniami trwałościowymi i próbami półtechnicznymi. Wiem, że konkurencja pracowała nad podobnymi napojami, ale skończyło się tym, że są tak naprawdę niedokończone. Przykładowo ziarna opadają na dno albo czuć, że napój jest gęsty i konsystencją nie przypomina napoju lecz tzw. „przekąskę”. Nam się udało stworzyć optymalną recepturę, w której ziarna są cały czas zawieszone w płynie, a napój ma normalną, płynną konsystencję.

W dużych koncernach procedury trwają długo. Wyobraźmy sobie firmę produkującą gazowane napoje z dużą czerwoną etykietą z białym napisem. U niej wdrożenie nowości to nie jest prosty temat z wielu przyczyn. Oczywiście, gdy już zatwierdzą procedury, machina miażdży, to co napotyka na drodze, choć oczywiście nawet tutaj zdarzają się chybione pomysły. Niemniej, w przypadku potyczki na dwa takie same napoje, nasze szanse rynkowe są małe. Ale jeśli chodzi o konkurowanie na sprawność, innowacyjność i szybkość wprowadzenia produktów na rynek – wygrywamy. To nasz przewaga. Podobnie jak zagospodarowanie obszarów biznesowych, które dla wielkich korporacji jawią się jako nisze, którymi nie są zainteresowane. W portfolio Excellence mamy bowiem najrozmaitsze syropy, soki i napoje. Firma od roku jest w posiadaniu certyfikatu uprawniającego do produkcji żywności organicznej. Nasze certyfikowane produkty BIO są już w wielu sieciach handlowych i z dumą mogę powiedzieć, że to jest dobry kierunek dla rozwoju Excellence. Naszą ambicją jest budować biznesową wizytówkę Polski na świecie i to już nam się udaje – zarówno w Europie, jak również w USA, gdzie mocno rozwijamy eksport.


*Dariusz Polinceusz jest prezesem i istotnym akcjonariuszem Excellence SA. Dołączył do zespołu spółki w 2001 roku, będąc wcześniej głównym technologiem innej firmy z branży spożywczej. Ukończył Politechnikę Łódzką, kierunek Chemia Spożywcza i Biotechnologia specjalność Technologia Fermentacji, uzyskując tytuł magistra inżyniera. Jego umiejętności i doświadczenie w branży napojowej przyczyniły się do osiągnięcia wysokich standardów produkcji i systemu zapewnienia jakości.

Excellence to jeden z czołowych wytwórców syropów, napojów, wód funkcjonalnych i produktów BIO. Spółka zapewnia najwyższą jakość produktów i ich bezpieczeństwo, co potwierdzają liczne certyfikaty – BRC (British Retail Consortium), IFS (Global Food Safety Initiative), Halal (Muzułmański Związek Wyznaniowy), FDA (Agencja ds. Żywności i Leków USA), BIO i GMP. Produkty Excellence pod własnymi markami oraz pod markami sieci handlowych można znaleźć w całej Polsce w takich punktach sprzedaży, jak Biedronka, Lidl, Tesco, Carrefour, E.Leclerc, Makro, Netto, Piotr i Paweł, Żabka, jak również w sieciach stacji paliw, m.in. BP, jak również w handlu tradycyjnym. Dysponując silnym zespołem R&D i nowoczesnym systemem jakości, spółka szybko została liderem w dostawach syropów do sieci handlowych w Polsce. W portfolio wyrobów Excellence znajdują się naturalne syropy owocowe sprzedawane pod marką Excellence, a także barmańskie i do kawy (spółka jest właścicielem prestiżowej marki Monzini) w szerokiej gamie smaków i opakowań, woda mineralna Strykowianka, wody funkcjonalne (w tym marki Runner), innowacyjne napoje Bazil i Ale Chia z nasionami bazylii i chia.

Historia działalności Excellence sięga roku 1992, a założyciel firmy – pan Marcin Ciecierski – jest największym akcjonariuszem spółki. Od września 2014 roku akcje Excellence SA są notowane na rynku NewConnect warszawskiej GPW.

 

Zobacz także