Dorobiłeś się na kryptowalutach? Wypalił Ci biznes? Trafiłeś szóstkę w „totka”? Odniosłeś sukces sportowy? Świetnie, gratulujemy, zapewne masz sporo pieniędzy na koncie. Jednak uważaj: wielu przed Tobą je miało, a potem wszystko traciło. Jak to możliwe?

Chyba wszyscy zdają sobie sprawię z tego, jak dużo można było zarobić w ostatnich miesiącach na kryptowalutach (dopóki nie nadeszła potężna korekta). Kryptowalutami interesują się zazwyczaj młodzi ludzie. Z pewnością na całym świecie w tej chwili wielu nowych, młodych milionerów cieszy się swoimi pieniędzmi. Na przykład w ten sposób…

Milionerzy na rynku kryptowalut w młodym wieku

Media zauważają tę nową falę bogaczy kryptowalutowych. Magazyn „Forbes” 6 lutego opublikował pierwszą w historii listę bitcoinowych miliarderów.

Problem w tym, że zostanie milionerem w relatywnie młodym wieku to jednocześnie wielkie szczęście i wielki… problem. Co oznacza pojęcie „młodego wieku”? Przyjmijmy, że liczy się on do 35 roku życia.

Z jednej strony miliony na koncie dają niesamowite możliwości. Inwestycje, rozkręcenie biznesu, podróże, sportowe auta, domy w ciepłych krajach – kto o tym nie marzy?

Bycie młodym i bogatym to szczęście, ale i zagrożenie

Z drugiej strony, miliony na koncie to zagrożenie. Trzeba zacząć od tego, że zazwyczaj osoby które bardzo szybko dochodzą do wielkiego majątku, później go szybką trwonią. Takich przykładów jest bez liku. Warto kilka przytoczyć:

  • Dokładnie taką historię opisuje nowość wydawnicza, książka Jima Paula i Brendana Moynihana „Jak straciłem na giełdzie milion dolarów i czego mnie to nauczyło”. Jim Paul najpierw w bardzo łatwy, ale ryzykowny sposób zbił na giełdzie przysłowiowe kokosy, a potem w równie łatwy sposób, nie przywiązując wagi do zarządzania ryzykiem, niemal wszystko stracił.

  • Wielu szczęściarzy, którzy wygrywają w „totka”, albo później tego żałuje, bo ich życie zmienia się nie do poznania i bezpowrotnie (przypadek człowieka z Wydmin, który wygrał 14 mln zł), albo po prostu szybko trwoni wygraną (przypadek Romana W. z Warmii).

Młodych milionerów gubi zbyt duża pewność siebie

Skąd biorą się takie problemy z zachowaniem majątku, szczególnie w przypadku młodych osób, które dorabiają się szybko?

– Wynika to z tego, że ludzie stają się zbyt pewni siebie, zaczynają pokładać wielką wiarę w swoje umiejętności i szczęście. Sukces w młodym wieku może dać fałszywe poczucie posiadania wielkich umiejętności i szczęścia, co jest najczęściej złudzeniem – tłumaczy doradca inwestycyjny Ben Carlson, prowadzący bloga „A Wealth of Common Sense”.

Carlson wskazuje, że fachowo nazywa się to „personalizacją sukcesu”.

– Ludzie zaczynają tłumaczyć swój sukces w ten sposób: „zawdzięczam go sobie, swoim umiejętnościom”. Problem w tym, że zazwyczaj po prostu wykorzystali okazję, która już nigdy się nie powtórzy, znaleźli się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie, czyli po prostu mieli szczęście. A im większy sukces odnoszą przy takiej postawie, tym boleśniejszy jest późniejszy upadek. To naprawdę boli, gdy z milionera, który uważa że jest genialny i niezwyciężony, stajesz się nagle zwykłym obywatelem który ma problem ze znalezieniem pracy – mówi Carlson.

To dlatego wszyscy mądrzy doradcy inwestycyjni zwracają uwagę na to, że droga do sukcesu finansowego jest długa i kręta. Oraz że porażki się przydają, bo uczą pokory.

Kilka porad dla młodych milionerów

Co powinni robić młodzi milionerzy, by dalej odnosić sukcesy? Oczywiście, dobrze by było, gdyby nie trwonili majątku na zabawki typu ford Mustang ozdobiony bitcoinami i inne gadżety. Powinni również pamiętać, że wszystkie zakupione nieruchomości trzeba utrzymywać, to generuje koszty. Nie bez powodu wielu hollywoodzkich aktorów bankrutuje mimo otrzymywania kolejnych horrendalnie wysokich gaż – posiadają oni często po kilka posiadłości, które wyprzedają za bezcen, gdy wpadają w kłopoty finansowe.

A poza tym powinni trzymać się kilku zdrowych zasad, które wymienił Ben Carlson na swoim blogu:

  • Nie można pozwalać, by bogactwo przysłaniało cały świat. To kapitał ma służyć człowiekowi, a nie człowiek kapitałowi.

  • Warto mieć świadomość, że bycie bogatym to przywilej, luksus. Warto codziennie dziękować za to (Bogu – jeśli jest się wierzącym, lub chociażby losowi – jeśli jest się niewierzącym).

  • Trzeba pamiętać, że zawsze będą ludzie bogatsi, mający większe domy i bardziej „wypasione” fury. Czy celem życia powinno być doścignięcie ich w wielkości bogactwa?

  • Warto mieć hobby, które nie jest związane z zarabianiem, pomnażaniem majątku. To pozwala zachować równowagę, nie dać się wciągnąć w wyścig po jeszcze większy majątek.

I żebyśmy się dobrze zrozumieli: nie twierdzimy, że wszyscy młodzi milionerzy są nimi niezasłużenie. Nie twierdzimy również, że jeśli już zostali milionerami, to nie powinni się starać pomnażać majątku. Chodzi raczej o to, by posiadanie majątku nie sprowadzało na manowce, na złą drogę. Na tej złej drodze bardzo łatwo się zgubić, stracić i cały majątek, a nawet i życie…

Zobacz także